W Brukseli odbywa się kolejne spotkanie w sprawie pomocy wojskowej dla Ukrainy. W sumie Ukraina otrzymała około 50 miliardów dolarów wsparcia dla nowoczesnej broni. Do kontrataku armia ukraińska bezwzględnie potrzebuje nowoczesnych czołgów ciężkich, ponieważ są one główną siłą ofensywną wojsk lądowych. Ale do kraju mogą dotrzeć dopiero pod koniec wiosny, po przeszkoleniu wojskowym.
Wyżsi urzędnicy zgromadzeni w Brukseli, aby wspierać ministrów z krajów NATO i Grupy Kontaktowej Ukrainy z pewnością słyszeli i widzieli, jak ukraiński minister obrony Ołeksij Reznikow łączył swój garnitur z chusteczką w kolorze khaki, która była dość oryginalna wojskowa.
„To są myśliwce. Nie wiem jakie, ale powinny zaczynać się na literę F” – powiedział dziennikarzom minister obrony Ukrainy.
Nazwy amerykańskich myśliwców bombardujących zaczynają się na literę F. Ukraińcy bardzo chcieliby mieć przynajmniej lekkie samoloty F-16, które cieszą się bardzo dobrą opinią. Jak dotąd Amerykanie nie obiecali niczego Ukrainie, ale nie sprzeciwiają się dostawom innych sojuszników z NATO.
W sumie Ukraina otrzymała około 50 miliardów dolarów wsparcia dla nowoczesnej broni. Dwudniowe spotkanie w Brukseli będzie miało na celu zapewnienie, że do tej broni nie zabraknie amunicji i że Ukraina nabędzie wiosną bardzo poważną broń ofensywną. Po pierwsze zbiorniki.
„Konsorcjum krajów składających się z Niemiec, Polski, Kanady, Portugalii, Hiszpanii, Norwegii, Danii i Holandii wspólnie dostarczy Ukrainie czołgi Leopard. Stany Zjednoczone, Czechy i Holandia będą wspólnie obsługiwać ponad 90 T-72 czołgi.
To dodatek do najnowszego prezentu z Polski. Również czołgi T-72. Wielka Brytania dostarczy kompanię czołgów głównych Challenger” – powiedział w Brukseli szef Pentagonu Lloyd Austin.
Będzie to kilkaset czołgów głównych, tak potrzebnych Ukrainie. Ale znaczna ich część, czyli czołgi współczesnych krajów NATO i ich załogi, będzie gotowa do walki dopiero pod koniec wiosny. Bo właśnie zaczął się trening.
Na przykład obiecane przez Polaków niemieckie czołgi Leopard zaczęły być wchłaniane przez Ukraińców dopiero w tym tygodniu. Prezydent RP Andrzej Duda odwiedził tam także bazę 10. Brygady Pancernej.
„Znamy dobrze oblicze Imperium Rosyjskiego z naszej historii i nigdy więcej nie chcemy go oglądać z bliska”. Dziś chronią nas przed nim nasi ukraińscy sąsiedzi, za co jesteśmy im wdzięczni” – powiedział prezydent RP.
Do kontrataku armia ukraińska bezwzględnie potrzebuje nowoczesnych czołgów ciężkich, ponieważ stanowią one główną siłę ofensywną wojsk lądowych.
„Moi żołnierze mają doświadczenie bojowe. Nie przybyli z ulicy, od dawna walczą naszymi czołgami. Dlatego myślę, że dużo łatwiej będzie im nauczyć się obsługi innego czołgu” – powiedział mjr Wadym Khodak , operator czołgu z Dniepru w Polsce.
Ci, którzy obecnie walczą na ukraińskich frontach, robią to starymi sowieckimi czołgami. Chociaż uważano ich za rosyjskich, to ukraińskie centrum produkcji i rozwoju czołgów w Charkowie było głównym ośrodkiem w Związku Radzieckim.
Co więcej, przynajmniej liczbowo, głównymi donatorami Ukraińców w zakresie czołgów są nadal Rosjanie. Ponieważ stracili dużo tych pojazdów opancerzonych na Ukrainie. Ukraińcy nieustannie naprawiają, konserwują i używają tych czołgów jako trofeów przeciwko Rosjanom.
„Czasami nie chcą strzelać do swoich starych rodziców, ale my ich reedukujemy” – powiedział ukraiński mechanik zajmujący się naprawą czołgów.
Na przykład tym batalionem czołgów walczącym w okupowanym przez Rosję mieście Soledar dowodzi oficer, który ma zaledwie 25 lat.
„Od dziecka nie chodziłem do przedszkola, bo mieszkałem w batalionie czołgów. Mój ojciec był dowódcą batalionu czołgów, więc czołgi znam bardzo dobrze. Poszedłem w ślady ojca” – opowiada.
Oprócz czołgów Ukraińcy potrzebują także artylerii do działań ofensywnych. A co najważniejsze bardzo duża ilość amunicji do czołgów i dział. Tylko taka przewaga może przebić się przez rosyjski front.
Pozwoliłoby to Ukraińcom odzyskać jak największą część terytorium, zanim reżim kremlowski ostatecznie zdecyduje, że nadszedł czas na rozpoczęcie poważnych rozmów pokojowych.
Zobacz pełny raport LNK tutaj:

„Certyfikowany fan sieci. Przedsiębiorca. Entuzjasta muzyki. Introwertyk. Student. Zły pisarz.”
