Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ogłosił na środowej konferencji prasowej mrożące krew w żyłach oskarżenia pod adresem transplantologa, znanego jako wirtuoz polskiej kardiochirurgii. Mówi, że nie może uwierzyć dowodom zebranym przez biuro antykorupcyjne.
Chirurg przeprowadził przeszczep serca, wiedząc z góry, że jego wynik będzie tragiczny i sam nakazał wyłączenie urządzeń podtrzymujących życie pacjenta.
Chirurg kierujący kliniką kardiologiczną warszawskiego Szpitala MSW nie tylko żądał od swoich pacjentów ogromnych łapówek.
W trakcie dochodzenia ustalono, że operacje przeszczepiania były bezzasadnie przepisywane pacjentom i przeszczepiano im narządy nieodpowiednie dla organizmu.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił polskiej prokuraturze postawić zarzuty kardiochirurgowi o próbę osiągnięcia zysku poprzez umyślne zabijanie swoich pacjentów.
Oprócz dyrektora kliniki aresztowano jego asystenta i jeszcze jednego lekarza, oskarżonych o fałszowanie dokumentów medycznych.
Za operację przeszczepu serca Ministerstwo Zdrowia płaci szpitalowi 100 000 złotych, niezależnie od tego, czy pacjent jest wyleczony, czy nie.
Szpital MSW uznawany jest za jeden z najlepszych szpitali w Polsce, w którym leczą się także przedstawiciele rządu kraju.
Lrt.lt przypomina, że pod koniec stycznia w Polsce zakończył się skandaliczny proces, podczas którego lekarze nie tylko „wymieniali” szczątki zmarłych z przedsiębiorcami pogrzebowymi, ale także ich zabijali.
Jeden ze skazanych, ratownik medyczny, który zabił czterech pacjentów, spędzi w więzieniu dożywocie.
Po raz pierwszy o skandalu poinformowała pięć lat temu „Gazeta Wyborca”, która oskarżyła łódzkich lekarzy pogotowia ratunkowego o zabijanie pacjentów i za odpłatne przewożenie ich ciał do domów pogrzebowych.
Łódzki sąd przyznał, że jeden z ratowników medycznych podał czterem pacjentom środek zwiotczający mięśnie, w wyniku czego zmarli.
Dwóch lekarzy zostało skazanych na pięć i sześć lat więzienia za umyślne zaniechanie ratowania pacjentów. Według sądu 14 z nich zginęło.
Według polskiej prasy liczby ustalone przez sąd mogą być zaledwie kroplą w morzu: ze służb ratunkowych zniknęło 900 dawek leku zwiotczającego mięśnie Pavulon, a jedynie 100 udało się odzyskać.

„Ekstremalny gracz. Popkulturowy ninja. Nie mogę pisać w rękawicach bokserskich. Bacon maven. Namiętny badacz sieci. Nieprzepraszający introwertyk.”
