
Wraz z nasileniem się celowo toczonych przez Chiny i Rosję wojen propagandowych i dezinformacyjnych, odpowiedzialny za europejski styl życia wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Margaritis Schinas podkreśla potrzebę szkolenia specjalistów zdolnych do walki w takich wojnach. .
Analityk departamentu komunikacji strategicznej Sił Zbrojnych Litwy AUKSĖ ŪSIENĖ na pytanie, czy Litwa mogłaby już szkolić takich specjalistów, powiedział, że nasz kraj jako jeden z pierwszych w UE zwraca uwagę na konieczność rozpoznania propagandy i dezinformacji rozpowszechnianej przez wrogie państwa. „W 2011 r. w ramach Litewskich Sił Zbrojnych powstał Departament Komunikacji Strategicznej, który rozpoznaje, wychwytuje, analizuje i informuje propagandę na szczeblu politycznym. Oczy były otwarte na Europę, bo do tej pory niewiele osób ją rozumiało” – zapewnia analityk. o których mówimy o propagandzie, jej celach, celach i potrzebie rozwijania krytycznego myślenia.

Czym jest propaganda, jakie są jej cele i jak ją rozpoznać?
Słowo „propaganda” nie jest z natury złe. Może to propaganda antyalkoholowa i zdrowego stylu życia, ale słowo to nabrało bardzo negatywnego skojarzenia podczas II wojny światowej. Nasze społeczeństwo, które było okupowane, bardzo dobrze pamięta sowiecką propagandę. A teraz, gdy Putin jest u władzy od ponad 20 lat, Rosja szerzy propagandę zarówno w sobie, jak iw byłych państwach okupowanych i na Zachodzie. Ta propaganda ma na celu zmianę myślenia i zachowania ludzi na korzyść Kremla. Gdy zmienia się myślenie, zmienia się również zachowanie. Mężczyzna kwestionuje swoje wartości i tonie w morzu informacji rozpowszechnianych w sposób podważający nasze bezpieczeństwo, naszą strukturę, nasze wartości i nasze postawy oraz całą cywilizację zachodnią. W ten sposób propaganda staje się bronią, w tym dezinformacją i tzw fałszywe wiadomości. Nawiasem mówiąc, dezinformacja szerzy znacznie mniej kłamstw, jest przedstawiana z częścią prawdy, aby łatwiej ją zaakceptować, ale kłamstwa to już kompletny nonsens, wymyślona informacja o pewnym wydarzeniu, które nie istnieje, nie istniał i prawdopodobnie nigdy nie będzie.
Nasz mózg nie radzi sobie z ogromnym przepływem informacji, których wiarygodność trzeba wielokrotnie sprawdzać i ponownie sprawdzać. Zauważono, że tzw fałszywe wiadomości Tweety rozprzestrzeniają się sześć razy szybciej niż prawdziwe wiadomości, ponieważ generują większy zysk dla zainteresowanej osoby. Jak więc rozpoznać propagandę i dezinformację? Jak możemy się temu oprzeć?
Myślenie krytyczne należy rozwijać od dzieciństwa: kiedy dziecko zaczyna korzystać ze źródeł informacji, należy mu wytłumaczyć, że zawsze są ludzie lub nawet tzw. roboty, rozpowszechniając nieprawdziwe informacje, więc nie we wszystko należy wierzyć i ufać. Dzieci wierzą w bajki, ale dorośli już rozumieją, że bajki to fantazja. Dzieci trzeba edukować od najmłodszych lat, ale trzeba też interesować się tym, co dzieje się na świecie.
Przygotowaliśmy kilka pytań lub obserwacji, na podstawie których już trzeba sprawdzić, w które informacje należy wierzyć, a w które nie. Propaganda często przechodzi przez emocje: strach, nieufność, złość. A zwłaszcza gdy pojawiają się groźby, należy zadać pytania: Kto się rozprzestrzenia? Co emituje? Na jakich kanałach jest nadawany? I najważniejsze pytanie: dlaczego? Po udzieleniu odpowiedzi na te pytania możliwa jest dekonstrukcja dezinformacji.
Fałszywe informacje dotyczą zdrowia ludzi, niebezpieczeństwa śmierci i dzieci. Sprawa rzekomo ukrzyżowanego ukraińskiego chłopca jest już znana na całym świecie. Wpływa na emocje ludzi. A w dziedzinie obronności powstają kłamstwa: na przykład kilka lat temu krążyły kłamstwa o tym, że żołnierze NATO zgwałcili niepełnosprawną uczennicę z sierocińca lub zanieczyścili wodę podczas ćwiczeń. Okazuje się, że nawet świnie są zarażone pomorem świń… Podczas obecnej wojny na Ukrainie Rosja szerzy dezinformację na temat broni biologicznej i chemicznej rzekomo produkowanej na Ukrainie.
Jakie przejawy rosyjskiej propagandy zauważasz na Litwie?
Teraz dowiadujemy się od Rosji, że Polska zajmie część Ukrainy pod osłoną blokady Kaliningradu. Dopracowaliśmy sześć celów propagandowych: jednym z nich jest obrona, która obejmuje wiele tematów. Obejmuje to finansowanie obrony narodowej, zaopatrzenie wojskowe, służbę, członkostwo w NATO, rozwój sił zbrojnych, a nawet pomoc dla Ukrainy. Innym tematem jest polityka zagraniczna, nasze stosunki z innymi krajami. Kolejny cel: ochrona podstaw konstytucyjnych, które dotyczą samej struktury naszego państwa, demokratycznych rządów, wolności słowa, mediów, ochrony praw człowieka i działań sił porządkowych.

Bardzo ważnymi celami są także kultura, edukacja, a zwłaszcza historia. Koncentruje się na naszej historii od powstania naszego państwa, na Mindaugas Litwie, Wielkim Księstwie Litewskim, w 1918 r. odrodzenie państwa. I oczywiście okupacja lat czterdziestych, powojenna walka partyzancka i 13 stycznia. Na kulturę oddziałuje soft power: filmy, koncerty. Jasne, teraz jest wstrzymane, ale kultura wciąż jest celem. Kolejny cel, ochrona socjalna: sytuacja demokratyczna, emigracja, zarządzanie pandemią, tematyka migrantów. „Nie będzie więcej pieniędzy, bo przyjmują migrantów…” Jednak ten temat jest teraz spokojniejszy, bo oczywiście cel obrony informacji jest obecnie najbardziej dominujący w przestrzeni społecznej. Na celowniku są też ekonomia i energia.
Jak litewskie społeczeństwo reaguje na rosyjską propagandę? Jak rozmawiać ze sceptykami?
Społeczeństwo reaguje bardzo różnie. Trudno powiedzieć, dlaczego reaguje na pewne wiadomości, być może udział innych służb jest tu również niezbędny, bo ważne jest, aby wiedzieć, co ją inspiruje. Obecnie Rosja nazywa ograniczenia tranzytowe Kaliningradu blokadą. Nawiasem mówiąc, teraz robi to samo w Norwegii, która nie pozwala na przepływ rosyjskich towarów przez swoje terytorium. Rosja rozwija takie kampanie grożąc wybuchem wojny, i oczywiście opinia publiczna się angażuje, ponieważ jest to przerażające. Ale ci, którzy myślą krytycznie, zdają sobie sprawę, że w zasadzie nie może otworzyć drugiego czy trzeciego frontu, bo utknął na Ukrainie.
Bardzo delikatne są również kwestie historyczne. Bardzo trudno przekonać opinię publiczną, że toczy się kampania dezinformacyjna przeciwko pamięci niektórych naszych bohaterów, z udziałem tzw. Pełnomocnik postacie, których imiona są stale wymieniane w rocznych raportach VSD. Stosuje się stare metody KGB, jedną z nich jest tak zwana metoda „zgniłego śledzia”, kiedy upuszcza się starą śmierdzącą kość, która zaczyna się rozwijać, w którą łapie się niektórych ludzi, a społeczeństwo jest podzielone. Wyraźnie rozumiemy, że nie dzieje się to bez interwencji innej siły.
A dlaczego legalne jest działanie jurais, ragels, których działania są wyraźnie skierowane przeciwko państwu?
Nasz kraj jest demokracją, a ta demokracja oprócz zalet ma też słabości, które wykorzystują autorytarne reżimy, a ludzie, którzy nie wracają do swojego kraju, są rozstrzeliwani, truci, więzieni lub zmuszani do wyjazdu.. Oczywiście można taką osobę postawić przed wymiarem sprawiedliwości, zamknąć kontrolowany przez nią portal, ale wtedy otwiera on kolejny portal i często nikt nie chce się z nim wdawać w spory sądowe. A bez dowodu winy nie możesz uwięzić osoby za jej przekonania. Ci ludzie są nagłaśniani, niektórzy – jak Palecki – są ścigani. Gdybyśmy zrobili to inaczej, czym różnilibyśmy się od Rosji, Białorusi i Korei Północnej?
Jakiej pracy domowej nie odrobiliśmy do tej pory? Mówię o kontrowersyjnych wydarzeniach historycznych w naszym kraju – takich jak aneksja Litwy w latach czterdziestych, powstanie czerwcowe, Zagłada i wojna partyzancka. Rosja nieustannie nim manipuluje, oczerniając nasz kraj.
To trudne pytanie, czy powinno być skierowane do naszego serwisu. nie miałam ani razu na Wikipedii Brakowało mi informacji po litewsku – jest angielski, rosyjski, nawet łotewski, ale nie po litewsku. Wikipediaoczywiście każdy, kto chce, może go edytować, ale może nasze uniwersytety mogłyby zaproponować studentom wypełnienie luk w nim zawartych?
Nie ma też informacji o filmach w języku litewskim. Myślę, że w naszych instytucjach brakuje myślenia strategicznego. Nasza armia robi bardzo dużo: wydajemy różne publikacje partyzanckie w języku rosyjskim, wydaliśmy publikację o najsłynniejszych bitwach i operacjach wojskowych na Litwie nie tylko po litewsku, ale także po angielsku i rosyjsku. Byłoby wspaniale, gdyby każda instytucja wydała coś takiego na swoim terenie.
Niestety nie mamy dobrego europejskiego filmu o naszej historii, nie tylko Hollywood. Widzimy fundusze na filmy, które tworzą fałszywe narracje o naszych zwolennikach. A potem Rosja robi własne filmy o naszych partyzantach, o powstaniu czerwcowym. Cóż, ten sam „Excursant” też. Wow, jaki dobry film – Syberia jako wycieczka… A tam wszyscy dobrzy ludzie to Rosjanie, nie ma dobrych Litwinów… Może brakuje im rady historyków? Zawsze jesteśmy gotowi doradzić twórcom w kierunku propagandy, wyjaśnić, jakie rosyjskie fakty historyczne są prezentowane.
Wiceprzewodniczący KE Margaritis Schinas zwraca uwagę na nasilone obecnie wojny informacyjne i dezinformacyjne, które Chiny i Rosja celowo prowadzą w mediach społecznościowych. Mówi o potrzebie szkolenia specjalistów, którzy potrafią walczyć w takich wojnach. Czy Litwa jest na to gotowa?
w 2011 roku w armii litewskiej utworzono Departament Komunikacji Strategicznej, który rozpoznaje, przechwytuje, analizuje propagandę, informuje o niej polityków i opinię publiczną. Otworzyliśmy oczy na Europę, bo do tej pory niewiele osób ją rozumiało. Ale oczywiście ten pasek będzie wymagał jeszcze większej uwagi i specjalistów. Od zeszłego roku monitorujemy chińską przestrzeń informacyjną, monitorujemy, co Chiny nadają na Zachodzie, na stronach internetowych ambasad, co o nas mówią. Spowodowane to było otwarciem przedstawicielstwa Tajwanu na Litwie. Europa wciąż pozostaje w tyle, chociaż już poczyniono ogromne postępy. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma jednostkę taką jak nasza, ale zgodnie ze strategicznymi sektorami naszego bezpieczeństwa narodowego, które są nieustannie atakowane przez Rosję, przy niektórych ministerstwach powinny powstać komórki komunikacji strategicznej i analizy, w których pracowaliby ludzie rozpoznający propagandę i dezinformację .

„Ekstremalny gracz. Popkulturowy ninja. Nie mogę pisać w rękawicach bokserskich. Bacon maven. Namiętny badacz sieci. Nieprzepraszający introwertyk.”
