Wielkie rozczarowanie odpowiedzią Niemiec na wojnę podsyca rozmowy o stworzeniu w Polsce nowej osi władzy z krajami skandynawskimi i bałtyckimi.
Zdaniem niektórych ekspertów Polska może nawet dążyć do przerysowania mapy politycznej nowej, rozszerzonej UE, tworząc wraz z Litwą i Ukrainą centrum władzy („trójkąt lubelski”).
Piotr Bur, starszy badacz polityki w Europejskiej Radzie Stosunków Zagranicznych w Warszawie, uważa, że „miejsce Polski w centrum potęgi UE jest na wyciągnięcie ręki”.
„Jesienne wybory parlamentarne w Polsce dają nadzieję, że nowy rząd, być może utworzony przez siły proeuropejskie i liberalne, będzie w stanie sprostać oczekiwaniom, że kraj stanie się wiodącym państwem UE.
Ten rząd będzie musiał wzorować się na osiągnięciach swoich poprzedników i pozbyć się części ich różnic. Wreszcie, kimkolwiek będzie polski rząd pod koniec tego roku, musi pamiętać, że skuteczne przywództwo nie jest czymś oczywistym.
Potrzebuje pomysłów, empatii, siły, współpracy i zaufania. Czas, aby Warszawa wykorzystała tę szansę i potencjał, który wyraźnie potwierdziła w ciągu ostatniego roku – uważa P. Buras.

„Namiętny zwolennik alkoholu. Przez całe życie ninja bekonu. Certyfikowany entuzjasta muzyki. Fanatyk sieci. Odkrywca. Nieuleczalny praktyk twittera.”
