Renata Miedwiediew. Zakupy w Polsce nie są dla wszystkich: więcej zaoszczędzisz, jeśli zaczniesz sam

„Zamiatanie” tańszych nieruchomości w sąsiednim kraju nie jest niczym nowym. Tak też było w poprzednich latach. Pragnienie, zdolności i poszukiwanie sposobów ratowania Litwinów ilustrują niektóre liczby.

Na przykład Polacy obliczyli, że mieszkańcy Litwy wydali w Polsce w ostatnim kwartale 2018 r. ponad 100 mln euro (licząc zarówno towary, jak i usługi). Otóż ​​na cały 2019 r. rodacy zostawili dla przedsiębiorców w sąsiednim kraju ponad 350 mln euro.

Zastanów się, czy nie jeździłbyś regularnie do Polski po produkty, gdybyś mieszkał na przykład w Dzuki lub Suwalszczyźnie, kiedy nie musisz jechać 100 kilometrów do tańszego outletu?

Jednak zawsze jest słowo „ale”. Cóż, kiedy mieszkasz znacznie dalej, musisz dużo więcej kalkulować i oceniać.

Oto prawdziwy przykład dla Ciebie. Musiałem skontaktować się z osobą, która poszła na zakupy, ale powiedziała mi, że nie zrobi tego ponownie. Czemu? Ponieważ pokonanie ponad 100 km w obie strony z kilkoma wyścigami nie jest tego warte. A kiedy zdecydował się na zakupy za ponad 500 euro, ze zdziwieniem przywiózł niepotrzebne towary. Co więcej, zdał sobie sprawę, że niektóre produkty tracą ważność znacznie szybciej, niż można je spożywać.

Ten czy inny podobny przykład każe nam przypuszczać, że idąc w ślady rodaków i chcąc wypróbować osobliwości zakupów w Polsce, więcej rodaków „poślizgnęło”.

Jak mówią, nie będziesz wiedział, jeśli nie spróbujesz. Ale może wtedy lepiej upewnić się, że nie musimy przejeżdżać setek kilometrów w Polsce, żeby zaoszczędzić pieniądze? I wcale nie jest to trudne.

Najpierw zacznijmy od rzeczy najbardziej podstawowej – ciągłego przeglądu finansów osobistych i planowania wydatków, które powinny być priorytetami każdego, kto chce żyć lepiej. Istnieje dobrze znana zasada 50-30-20. 50% zaleca się przeznaczyć uzyskane dochody na niezbędne wydatki, 30%. zaleca się przeznaczyć 20% na wydatki zmienne – wypoczynek, wydarzenia kulturalne, odzież, buty, nieprzewidziane zakupy. – oszczędzaj i inwestuj.

Wszystko to jest najprostszą znajomością finansów i większą chęcią liczenia. Jeśli wiesz, że 20 proc. miesięcznej pensji powinieneś odłożyć na oszczędności, nie więcej niż 30 proc. na wydatki zmienne zawsze będziesz miał dodatkowe pieniądze, które sprawią, że poczujesz się silniejszy psychicznie i bezpieczniej. Automatycznie w każdej chwili będziesz musiał znacznie rzadziej zastanawiać się, gdzie kupić tańsze artykuły pierwszej potrzeby.

Mit, że „mało zarabiam i nie mam nic do oszczędzania” jest nadal powszechny. Ale to nieprawda, bo nawet osoba otrzymująca pensję minimalną, jeśli zaplanuje prawidłowo swoje finanse co miesiąc przez cały rok, będzie naprawdę zdziwiona, skąd pochodzą dodatkowe pieniądze.

Kolejnym ważnym naciskiem jest kontrola osobistych emocji. Uwierz mi, bardzo często nie mamy pieniędzy i nie możemy żyć lepiej, ponieważ zbyt często pozwalamy, aby to nami kierowało. Na Boże Narodzenie czy inne święta kupujemy bezmyślnie i przecenione prezenty, czasem nie zwracamy uwagi na to, że jedną rzecz można kupić taniej niż inną, tylko wygląd ich opakowania jest inny. Tak, po prostu, kiedy codziennie idziemy do sklepu na zakupy, kupujemy i wydajemy o wiele więcej niż powinniśmy.

Około rok temu naukowcy ze Stanów Zjednoczonych Ameryki (USA) przeprowadzili badanie na ponad 30 000 osób, które wykazało, że osoby zarabiające i umiejące oszczędzać znacznie częściej myślą o dobrym samopoczuciu. zadowolenie z życia. To nic innego jak przykład myśli, z którą możesz żyć, jeśli nie wahasz się rozwijać swojej wiedzy finansowej.

Jak powiedział słynny amerykański inwestor i twórca teorii ekonomicznych, Robert Kiyosaki, nie chodzi o to, ile zarabiasz, ale ile oszczędzasz, ile pieniędzy pracuje dla Ciebie i ile zostawiasz na kilka pokoleń. Dlatego nawet ci, którzy wybierają się na zakupy w Polsce, nie robią wszystkiego źle. Wręcz przeciwnie, myślą, bo chcą zaoszczędzić pieniądze.

Ale… Jak w większości sytuacji, również tutaj najpierw musisz zastanowić się, ile jest to warte i czy warto to robić. I jak w większości innych życiowych sytuacji, czy nie jest łatwiej i lepiej zacząć od siebie?

Surowo zabrania się wykorzystywania jakichkolwiek informacji opublikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a po uzyskaniu zgody konieczne jest podanie DELFI jako źródła.

Dena Huxleye

„Ekstremalny gracz. Popkulturowy ninja. Nie mogę pisać w rękawicach bokserskich. Bacon maven. Namiętny badacz sieci. Nieprzepraszający introwertyk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.