Rekordowa inflacja wymusi zaciskanie pasów – Respublika.lt

Sigismund Mauricas, ekonomista Luminor Lithuania, mówi, że głównym powodem wzrostu inflacji w Europie jest wzrost cen energii spowodowany przez Rosję. Jednak obecny poziom cen z pewnością nie potrwa długo.

„Oczywiście inflacja w tym roku będzie bardzo wysoka, sięgając 20%. – będzie znacznie wyższy niż oczekiwano. Ale w przyszłym roku prawdopodobnie zobaczymy też deflację – mówi ekonomista.

Główne przyczyny tych procesów, według Ž. Maurico, wzrosły podstawowe stopy procentowe. Na przykład banki centralne krajów spoza strefy euro, Polski i Czech, podniosły już stopy procentowe o ponad 5%. Stany Zjednoczone podjęły podobne działania. Trzeba przyznać, że oczekuje się, że Europejski Bank Centralny podniesie stopy procentowe bardziej umiarkowanie ze względu na obawy przed załamaniem gospodarczym, zwłaszcza w krajach o ogromnym długu publicznym.

„W strefie euro bazowe stopy procentowe zostaną podniesione być może bardziej symbolicznie, ale to tylko przypomni nam, że stopy procentowe mogą wzrosnąć dalej. A wraz ze wzrostem stóp procentowych ceny mieszkań prawdopodobnie wzrosną, osiągając najwyższy poziom w historii” – ekonomista powiedział.

Według eksperta stosunek ceny nieruchomości do dochodu gospodarstwa domowego w strefie euro wynosi 8%. wyższy niż w czasie bańki na rynku nieruchomości w 2007 roku. Przychody z wynajmu domu wynoszą tylko około 4%, co oznacza, że ​​albo cena najmu będzie musiała nieznacznie wzrosnąć, albo nieruchomości potanieją.

„Teraz będzie można zarobić więcej, po prostu wpłacając depozyt w banku, niż inwestując w mieszkania na wynajem. Zobaczymy bardzo ciekawe rzeczy, zwłaszcza w drugiej połowie przyszłego roku” – przewiduje Ž. Mauricas.

Siła nabywcza spada

Według ekonomisty ceny będą rosły tak długo, jak ludzie będą chcieli tyle zapłacić. Rekordowa inflacja jest spowodowana obiektywnymi przyczynami – surowce energetyczne drożeją, ale są firmy – twierdzi Ž. Maurico, który wykorzystuje tę sytuację. Na przykład ceny żywności wzrosły w ciągu roku o ponad 21%, ale ceny towarów wzrosły znacznie bardziej umiarkowanie.

„Właśnie to do nas dotarło w tamtym czasie. Głównym celem wielu firm jest osiągnięcie maksymalnych zysków tu i teraz, spłata długów „pandemicznych” i „wzrost” jesienią. Ale ta podwyżka cen już rośnie. kontroli i możemy dostać owsiankę. „Naprawdę przekroczyliśmy żółtą linię” – powiedział rozmówca.

Według Ž. Maurico już widać pierwsze oznaki spadku konsumpcji: w marcu br. handel detaliczny artykułami spożywczymi spadł o 4,3% w porównaniu z marcem ubiegłego roku. Wraz ze wzrostem inflacji siła nabywcza proporcjonalnie maleje.

„Już latem zobaczymy ujemną konsumpcję detaliczną. Ludzie zaczną więcej oszczędzać, obserwując ceny. Zobaczymy wyraźne trendy w spowolnieniu gospodarczym. Musimy być przygotowani na to, że będziemy musieli „toczyć się w dół „W przyszłości – w tym roku będziemy mieli bardzo wysoką inflację, ale w przyszłym nie będzie ani nawet deflacji” – przewiduje ekonomista.

Według rozmówcy, próba ograniczenia inflacji poprzez podniesienie płac może być smutna dla niektórych osób i firm. Nie ma dobrego sposobu na walkę z inflacją i sztucznym spadkiem cen – Polska poszła tą drogą. Inflacja będzie więc rosła wolniej. Według Ž. Maurico, bardzo rzadko wysokie ceny niektórych produktów utrzymują się przez długi czas. Rynki zazwyczaj bardzo szybko się dostosowują. Już teraz widzimy, że sytuacja np. na rynku metali stabilizuje się.

„W ostatnich latach płace na Litwie rosły szybciej niż produktywność; ceny nieruchomości również rosły najszybciej wśród krajów bałtyckich, przy czym ceny hoteli i restauracji wzrosły najbardziej w całej strefie euro. Trendy te nie są trwałe. Kiedy sytuacja się ustabilizuje w przyszłym roku Litwie może być trudno przyciągnąć inwestycje i talenty, możemy stać się krajem droższym niż krajem bogatym – mówi Ž. Mauricas.

Według litewskiego Departamentu Statystyki w kwietniu roczna inflacja na Litwie, w porównaniu z 2011 r., w tym samym okresie wyniosła 16,8%.

Zmiana cen była spowodowana głównie wyższymi cenami paliw i ogrzewania, a także wyższymi cenami żywności i niektórych usług.

W kwietniu br., w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, najdroższe ceny sięgnęły 37,9%. – utrzymanie mieszkań: woda, prąd, gaz lub inne paliwa. Również 23,1%. musisz zapłacić więcej za transport. Żywność i napoje bezalkoholowe wzrosły o 21,7%, mieszkalnictwo, sprzęt AGD i codzienne sprzątanie o 10,9%.

Więcej jest też do zapłaty za rozrywkę i rekreację: restauracje i hotele podniosły ceny o 13,5%, a rekreacja i kultura o 8,7%. Po. Również 8,8 proc. napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe. W sumie ceny towarów konsumpcyjnych wzrosły w ciągu roku o 19,3%, a usług o 10,9%. 2022 W kwietniu w porównaniu do marca ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,9%.

Według danych litewskiego Departamentu Statystycznego dwucyfrowa inflacja na Litwie od wejścia do Unii Europejskiej została odnotowana w 2008 roku. W kwietniu tego roku roczna inflacja wyniosła 11,7%.

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.