Ramūnas Vilpišauskas: Konflikt Polski z UE – zagrożenie dla interesów Litwy

Sąd Konstytucyjny RP, którego niektórzy sędziowie są byłymi członkami partii rządzącej, z dnia 7 października. oświadczył, że polska konstytucja ma pierwszeństwo przed traktatem UE o funkcjonowaniu sądownictwa. Choć praktyczne konsekwencje tej decyzji nie są jeszcze jasne, już wywołała burzliwe reakcje w instytucjach UE i państwach członkowskich.

To prawda, że ​​polski Trybunał Konstytucyjny nie jest pierwszym i nie jedynym, który rozważa kwestię nadrzędności prawa unijnego, jak to już miało miejsce w Niemczech i niektórych innych krajach UE. Jednak, jak zauważają obserwatorzy, po raz pierwszy sąd w kraju UE uznał dwa artykuły unijnego traktatu za niezgodne z konstytucją tego kraju.

AFP / Fot. Scanpix / Patrolowanie polskiego Trybunału Konstytucyjnego

Sytuację pogarsza fakt, że decyzje polskich władz o reformie sądownictwa czy uregulowaniu mediów były już ostro krytykowane przez instytucje unijne. Komisja Europejska wielokrotnie wszczynała przeciwko Polsce postępowania w sprawie naruszenia praworządności i ograniczenia niezawisłości sądownictwa.

Dlaczego narastające napięcia między władzami polskimi a instytucjami unijnymi mają niepokoić Litwę? Z co najmniej trzech powodów.

W wyniku tych rozbieżności przygotowany przez Polskę na wiosnę plan naprawy gospodarczej, który powinien otrzymać nawet 23 mld euro z Europejskiego Funduszu Naprawy Gospodarczej, utknął w instytucjach unijnych. 34 miliardy euro zysków. pożyczki dotowane. Chociaż polscy przywódcy ponownie rozważyli swoje najbardziej kontrowersyjne decyzje po uprzedniej krytyce Brukseli, decyzja Trybunału Konstytucyjnego stała się nowym punktem kulminacyjnym narastającego od dłuższego czasu napięcia.

Dlaczego narastające napięcia między władzami polskimi a instytucjami unijnymi mają niepokoić Litwę? Z co najmniej trzech powodów.

Po pierwsze, polityka Polski i niektórych innych państw członkowskich UE, mająca na celu zakwestionowanie postanowień Traktatu UE, osłabia samą Unię. Co jest największym zagrożeniem dla siły porozumienia niż niechęć niektórych stron do jego przestrzegania? W rezultacie urzędnicy Komisji Europejskiej powiedzieli, że orzeczenie polskiego sądu może wywołać reakcję łańcuchową prowadzącą do upadku UE.

UE jest organizacją opartą na umowach pomiędzy suwerennymi państwami. Traktat UE określa podstawowe zasady, według których kraje uczestniczące organizują swoje życie polityczne, gospodarcze i społeczne, zasady wspólnego działania, podejmowania decyzji i przestrzegania. Cele określone w Traktacie realizowane są poprzez stałe konsultacje i negocjowanie wykonawczych do nich przepisów prawnych.

To właśnie w trakcie negocjacji każdy kraj – Polska, Niemcy czy Litwa – ma możliwość obrony swojego stanowiska argumentami. Służy to interesom narodowym za pośrednictwem instytucji UE, ponieważ reagowanie na wyzwania zewnętrzne jest skuteczniejsze niż działanie w pojedynkę.

ZUMAPRESS / Fot. Scanpix / Popularna demonstracja na rzecz wejścia Polski do Unii Europejskiej

ZUMAPRESS / Fot. Scanpix / Popularna demonstracja na rzecz wejścia Polski do Unii Europejskiej

Dlatego witalność i jedność NATO i UE są wymieniane na pierwszym miejscu na liście priorytetowych interesów bezpieczeństwa narodowego kraju przedstawionej w Strategii Bezpieczeństwa Narodowego Litwy. Stwierdza się również, że Litwa opiera swoją politykę bezpieczeństwa narodowego na wartościach, które jednoczą NATO i UE. Konflikt między polskimi przywódcami a instytucjami unijnymi i niektórymi krajami UE o fundamentalne wartości zapisane w Traktacie UE osłabia Unię zarówno wewnętrznie, jak i zewnętrznie.

Nawiasem mówiąc, w tym roku rząd litewski przygotował nową strategię bezpieczeństwa narodowego, która niebawem zostanie przedstawiona Sejmowi, ale najnowsze wyzwania dla bezpieczeństwa Litwy (zarówno autorytarne Chiny, jak i wydarzenia na Białorusi i wpływy Rosji) dodatkowo wzmacniają NATO oraz witalność UE.

Im silniejsze są te konflikty między instytucjami polskimi a unijnymi, tym mniej wiarygodny jest głos Polski w zakresie reform politycznych i instytucjonalnych w sąsiedztwie UE, takich jak ograniczanie korupcji na Ukrainie. I to jest drugi powód, dla którego powinno to być niepokojące na Litwie – wszak kolejnym strategicznym interesem Litwy jest „rozprzestrzenianie się demokracji i wartości europejskich” we wszystkich krajach wschodniego sąsiedztwa (Strategia Bezpieczeństwa Narodowego).

Litwa potrzebuje Polski, która jest współpracującym i wpływowym członkiem UE i NATO.

Litwa wraz z Polską często wspierała reformy prowadzone przez kraje wschodniego sąsiedztwa i ich zbliżenie z UE i NATO. Dzięki polityce obecnych polskich przywódców Polska staje się efektywnym partnerem. Co więcej, sytuacja w Polsce (lub na Węgrzech, w Rumunii, Bułgarii) może być przytaczana przez kraje UE, takie jak Francja, jako dodatkowy argument za tym, by nie spieszyć się z integracją krajów Bałkanów Zachodnich lub dać Ukrainie perspektywy członkostwa.

Po trzecie, Litwa potrzebuje Polski, która jest współpracującym i wpływowym członkiem UE i NATO. Jest to ważne zarówno ze względu na sytuację geopolityczną, bo w przypadku agresji na Litwę, wsparcie militarne Polski stałoby się bardzo ważne, jak i ze względu na różne więzi, jakie łączą nas z sąsiednim krajem (i często z innymi krajami UE) w handel, ruch i inne obszary.

Pomyślna synchronizacja litewskiego systemu elektroenergetycznego i modernizacja sieci przesyłowych uzależniona jest od współpracy z Polską. Konflikty polskich przywódców z instytucjami UE osłabiają wpływy Polski, coraz bardziej się izoluje, a czasami pozostaje w mniejszości tylko z Węgrami, dyskutując o różnych kwestiach na agendzie UE.

Zuma Press/fot. Scanpix/Donald Tusk

Zuma Press/fot. Scanpix/Donald Tusk

Z pewnością, między innymi z powodu (samo)izolacji Polski w UE, konserwatywny ton władzy w Polsce jest bardziej przychylny w stosunkach z Litwą niż były rząd opozycyjnej Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, w szczególności jego minister spraw zagranicznych Radoslav Sikorsky. .

Ten ostatni pozycjonował Polskę jako jedno z trzech największych państw w UE i skupiając się na bliższych związkach z Niemcami i Francją, traktował Litwę jak zawodnika niższej ligi, którego nie obchodziło, a nie jej obietnice wobec Polski. W tym sensie poprzedni liberalny rząd w Polsce był dla Litwy trudniejszym partnerem niż obecny.

Polityka Polski stawia przed Litwą dodatkowe wyzwania.

Jednak eskalacja konfliktu między polskimi przywódcami a UE powinna wywołać poważne zaniepokojenie na Litwie. Nie dlatego, że Polska mogłaby pójść w ślady Wielkiej Brytanii i wycofać się z UE. Przynajmniej na razie taka perspektywa jest mało prawdopodobna, gdyż znacznie szersza część polskiego społeczeństwa opowiada się za przystąpieniem ich kraju do UE, a sami przywódcy twierdzą, że nie celują w Polexito.

Reuters / Fot. Scanpix / Flagi Polski i Unii Europejskiej

Reuters / Fot. Scanpix / Flagi Polski i Unii Europejskiej

Jednak z powodów już wymienionych, prowadzona przez Polskę polityka stawia przed Litwą dodatkowe wyzwania. Być może nadal można je ignorować w agendzie bilateralnej, w nadziei, że sytuacja w Polsce zmieni się po kolejnych wyborach.

Jak jednak zagłosowałaby Litwa w Radzie UE, gdyby instytucje unijne nałożyły sankcje finansowe lub inne na polski rząd, na przykład, gdyby zaproponowano zawieszenie przyznania Polsce Funduszu Naprawczego dla UE? Przecież poparcie większości kwalifikowanej wystarczyłoby do takiego rozwiązania, a poparcie Węgier dla Polski nie mogłoby go dłużej blokować.

Do tej pory litewscy urzędnicy ds. polityki zagranicznej powtarzali, że z żadnym krajem UE nie należy mówić językiem sankcji, mając nadzieję, że odbędzie się dialog między Warszawą a Brukselą i że nie odbędzie się żadne formalne głosowanie nad sankcjami. Po orzeczeniu polskiego Trybunału Konstytucyjnego taki dialog staje się jeszcze trudniejszy.

Ramūnas Vilpišauskas jest profesorem Jean Monnet w VU TSPMI.

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.