Polska prasa ostrzega przed wkroczeniem armii białoruskiej do Zapad-21

Dziennik Gazeta Prawna publikuje informacje o możliwym przekroczeniu granicy litewskiej na podstawie jej źródeł w ramach NATO. Według publikacji białoruscy żołnierze podczas ćwiczeń mogą przekroczyć granicę litewską i przemieścić się kilka kilometrów dalej.

„NATO przygotowuje się na taką okazję. „Każde ćwiczenie Zapad prowadziło wojnę propagandową, próbując zastraszyć Sojusz” – czytamy w publikacji.

Laurynas Kasčiūnas, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego 15 minut twierdził, że żadna wiedza o tych prowokacjach nie była jeszcze dostępna. Sytuacja jest jednak monitorowana wspólnie z Polską i innymi krajami NATO.

Możliwe prowokacje na granicy

Artykuł przytacza anonimowe źródła uważane za powiązane z Sojuszem. Według nich NATO poważnie traktuje w tym roku możliwość, że Rosja spróbuje wypróbować Sojusz z pomocą Aleksandra Łukaszenki.

Według Dziennika Gazety Prawnej na takich prowokacjach skorzysta Władimir Putin, który najpierw sprawdzi zdolność Sojuszu do reagowania na podobne sytuacje.

„Dodatkowo Putin uniemożliwiłby Łukaszence rozmowy z Zachodem i uczyniłby go całkowicie zależnym od Rosji. „Sytuacja na scenie międzynarodowej jest obecnie korzystna – Stany Zjednoczone są obecnie skupione na Afganistanie” – czytamy w gazecie.

Dziennik Gazeta Prawna twierdzi, że w przypadku takiej prowokacji Putin zdystansowałby się, udawał, że wszystko dzieje się z inicjatywy Białorusi i oferowałby usługi mediacyjne w celu rozwiązania sytuacji kryzysowej.

W publikacji wspomniano też, że podobne prowokacje są możliwe na pograniczu polsko-białoruskim.

Reuters/Scanpix zdjęcie/Putin podczas Zapad-2017

„Istnieje realne zagrożenie prowokacjami na naszej granicy z powodu niewłaściwych manewrów wojskowych” – powiedział rzecznik polskiego rządu Peter Mueller.

Według publikacji ma to związek z „zagubionymi jednostkami wojskowymi”, które nieumyślnie uszkodziły polską granicę.

Ćwiczenia Zapad-21 odbędą się w dniach 10-16 września br. Według białoruskiego wiceministra obrony Wiktora Gulewicza scenariusz Zapad-21 obejmuje walkę z „zagrożeniem ze strony nielegalnych struktur wojskowych”.

L.Kasčiūnas: Zapewniam, że rozważane są różne opcje, a także modelowane są odpowiedzi na nie.

Według legendy o szkoleniu publicznym, Rzeczpospolita Polska, która miałaby być sprzymierzona z Białorusią, oraz Federacja Centralna (Rosja) powinny symulować obronę przed państwami zachodnimi, takimi jak Wilia, Pomorze, Republika Północna i organizacjami terrorystycznymi.

Z mapy można wywnioskować, że Litwa nazywała się Wilia, Polska – Pomorie, Republika Północna – Łotwa.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. To, co mówią służby wywiadowcze, wydaje się bardzo prawdopodobne” – powiedział gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca polskich wojsk lądowych.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. Wybrana jednostka może „zgubić się” i przekroczyć granicę z Litwą lub Polską. Takie byłyby działania Łukaszenki i Putina.

– Chcą sprowokować, chcą sprowokować naszą niekontrolowaną reakcję, która może wywołać lokalny konflikt – dodał WSkrzypczak.

L.Kasčiūnas: „Rozważane są różne warianty”

Laurynas Kasčiūnas, przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony i Bezpieczeństwa Narodowego 15 minut powiedział, że według jego wiedzy Wilno nie ma jeszcze żadnych informacji o możliwym wjeździe na terytorium Litwy.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. Obserwujemy sytuację, bo jest dynamiczna” – przyznał poseł.

Fot. Lukas Kwiecień / 15min / Laurynas Kasčiūnas

Fot. Lukas Kwiecień / 15min / Laurynas Kasčiūnas

„Mogę zapewnić, że rozważane są różne opcje i modelowana jest reakcja. Ściśle współpracujemy z Polską i innymi krajami. Monitorujemy sytuację i dzielimy się informacjami, bo to sprawa wszystkich. Sojusz NATO” – dodał. L. Kasčiūnasa.

Według niego, teraz bardzo ważne jest, aby Rosja wystąpiła w imieniu Łukaszenki na Zachodzie i pokazała, że ​​Moskwa może rozwiązać scenariusz konfliktu.

Waldemar Skrzypczak: Taka operacja już trwa. Wybrana jednostka może „zgubić się” i przekroczyć granicę z Litwą lub Polską.

„Powiększyłoby notowania Putina na Zachodzie, że mógłby rozładować sytuację związaną z prowokacją Łukaszenki” – powiedział Kasčiūnas. – Taka logika jest zrozumiała, ale mówienie o tym, że taka sytuacja jest modelowana, to tylko zgadywanie i rysowanie scenariusza z pewnym pomysłem ostrzeżenia.

Nie mamy jeszcze informacji, aby ostrzec o możliwości wystąpienia takich zdarzeń. Ale nie zapominajmy, że sytuacja się zmienia i reżim Łukaszenki lubi grać i bankowość.“

N.Maliukevičius: „To część informacyjna ćwiczenia”

Z kolei wykładowca Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wileńskiego dr. Nerijus Maliukevičius podkreślił, że Litwa powinna być przygotowana na różne scenariusze podczas ćwiczeń Zapad-21, ale jednocześnie nie należy jej mylić z informacyjnymi grami wojennymi.

Zdjęcie: Irmantas Gelūnas / 15min / Nerijus Maliukevičius

Zdjęcie: Irmantas Gelūnas / 15min / Nerijus Maliukevičius

„Ćwiczenia w Rosji i na Białorusi zawsze oznaczają nie tylko manewry wojskowe, ale także ich część informacyjną. Możemy spodziewać się różnych komunikatów odstraszających i dezinformacyjnych.

Ale najważniejsze jest to, że takie kampanie zawsze odnoszą się do naszych wewnętrznych lęków, napięć i wyzwań. Tak więc strach przed wiertłem lub, powiedzmy, przed Rosją z jednej strony jest naszą siłą, ale jednocześnie – naszą słabością ”- powiedział N. Malukevicius.

Zrozum, że Litwa jest stale napięta i czujna, monitorując sytuację, ale jednocześnie łatwo jest manipulować emocjami.

Sputnik/Scanpix Photo/Zapad 2017 Ćwiczenia wojskowe

Sputnik/Scanpix Photo/Zapad 2017 Ćwiczenia wojskowe

„W szczególności ćwiczenie Zapad jest celowo odstraszające i zastraszające w swojej części informacyjnej. Organizowane są publiczne konferencje prasowe w celu przedstawienia scenariuszy i pokazania diagramów. Ma to na celu ukierunkowane zastraszanie.

Według N. Maliukevičiusa Litwa powinna „stale testować i modelować” takie scenariusze, które są teraz opisywane w polskich mediach.

Musimy być przygotowani na różne scenariusze, ale też nie poddawać się taktyce bullyingu, której celem jest nadmuchanie ciężaru ćwiczenia – dodał ekspert od dezinformacji.

Według N. Maliukevičiusa Litwa powinna „stale testować i modelować” takie scenariusze, które są teraz opisywane w polskich mediach.

„Wtedy to po prostu doszło do naszej wiedzy. Nie możemy dać się przytłoczyć informacyjną częścią ćwiczenia.

Takie tło i tak nie powstaje. Takie kampanie są odpowiedzią na nasze wewnętrzne lęki – spójrz na przestrzeń publiczną, w której wszyscy teraz dyskutują, jak potoczą się protesty i ćwiczenia Zapad 10 września.

W zakresie kampanii informacyjnych to doskonałe medium do manipulowania emocjami i lękami – powiedział ekspert.

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.