Podczas wizyty w Kijowie przywódcy Polski i krajów bałtyckich potwierdzili swoje poparcie dla Ukrainy

Przywódcy czterech krajów znajdujących się w progu Rosji odwiedzili w środę Ukrainę i potwierdzili swoje poparcie dla tego kraju i zażądali odpowiedzialności za zbrodnie wojenne popełnione przez siły rosyjskie.

Wizyta prezydentów Polski, Litwy, Łotwy i Estonii była mocnym przejawem solidarności wschodnich krajów NATO, z których trzy są jak Ukraina, będąca częścią Związku Radzieckiego.

Przywódcy pojechali pociągiem do Kijowa na spotkanie ze swoim kolegą Wołodymyrem Zełenskim i odwiedzili Borodianka, jedno z pobliskich miast, w którym znaleziono dowody okrucieństwa po wycofaniu się wojsk rosyjskich i koncentracji na wschodzie kraju.

„Tutaj toczy się walka o przyszłość Europy” – powiedział prezydent Litwy Gitan Nosida, wzywając do zaostrzenia sankcji, w tym na transport ropy i gazu z Rosji oraz na wszystkie banki w kraju.

Rosja dokonała inwazji 24 lutego z rzekomym celem okupacji stolicy, obalenia rządu i utworzenia rządu promoskiewskiego, ale postęp został zatrzymany i Rosja straciła tysiące żołnierzy.

Konflikt pochłonął życie wielu cywilów na Ukrainie i zmusił miliony do ucieczki. Zdestabilizował też światową gospodarkę, zagroził światowym dostawom żywności i zakłócił równowagę w postzimnowojennej Europie.

Noseda, prezydent Estonii Alar Karis, polski Andrzej Duda i łotewskie orły Levits, którzy pojawili się w środę w ozdobnej sali zabytkowego Pałacu Maryjskiego w Kijowie, potwierdzili swoje zaangażowanie we wspieranie Ukrainy politycznie i militarnie.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. Wiemy, co oznacza rosyjska okupacja. Wiemy, co oznacza rosyjski terroryzm” – powiedział Duda, dodając, że sprawcy zbrodni wojennych i ci, którzy wydawali rozkazy, muszą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.

„Jeśli ktoś wysyła samoloty lub ktoś wysyła siły, by bombardować dzielnice mieszkalne i zabijać i zabijać cywilów, to nie jest wojna” – powiedział. „To okrucieństwo, bandytyzm, to terroryzm”.

Prezydent Rosji Władimir Putin zaprzeczył, że jego siły popełniły jakiekolwiek okrucieństwa, mówiąc we wtorek, że Moskwa „nie ma innego wyboru”, jak tylko dokonać inwazji „aż zadanie zostanie w pełni wykonane i zaplanowane”.

Twierdził, że kampania rosyjska przebiega zgodnie z planem, pomimo poważnego wycofania się po tym, jak jego siły nie zajęły stolicy i poniosły ciężkie straty.

Siły rosyjskie przygotowują się obecnie do wielkiej ofensywy we wschodnim regionie Donbasu, gdzie od 2014 r. separatystyczni sojusznicy walczą z Moskwą i siłami ukraińskimi i gdzie Rosja uznała separatystyczne żądania niepodległościowe.

Edwin Claye

„Praktykujący Twitter. Profesjonalny introwertyk. Hardkorowy znawca jedzenia. Miłośnik sieci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.