Opowieści z polskiej pustyni – grosze za rosyjską i białoruską propagandę: opowiada o mordzie na migrantach

Były żołnierz Wojska Polskiego od prawie dwóch miesięcy przebywa na Białorusi, gdzie wystąpił o azyl. W czwartek zorganizował konferencję prasową.

„Podczas konferencji prasowej E. Czeczko zeznał, że brał udział w rzekomych egzekucjach od 200 do 700 osób, które rzekomo miały miejsce w czerwcu ubiegłego roku. Wskazał nazwiska swoich podwładnych, a także strażników granicznych, którzy mieliby towarzyszyć Za nim znajdują się zdjęcia satelitarne miejsc, w których mają się znajdować groby, a także zdjęcia polskich urzędników” – napisał. onet.pl.

Desertyr zarzuca, że ​​wszystko to zorganizował „polski kontrwywiad”. Powiedział też, że o rzekomych egzekucjach powinni byli wiedzieć prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

„Organizacja, do której E. Czeczko wystąpił o azyl na Białorusi, chce zainteresować swoimi „historiami” instytucje międzynarodowe. „Mówimy o ONZ i Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości w Hadze, gdzie powinno się zacząć ludobójstwo” i zbrodniach przeciw ludzkości „przeciwko migrantom w Polsce i na Litwie”, pisał. onet.pl.

Propaganda białoruska i rosyjska zadowala się publikacją takich przemówień E. Czeczko, a następnie wykorzystuje je do rozpowszechniania dezinformacji o Polsce.

Tass/Scanpix Zdjęcie/Polska granica

Onet.pl zauważa, że ​​dyskurs na temat egzekucji różni się w zależności od deklaracji. W pierwszym wywiadzie w białoruskiej telewizji dezerter powiedział, że „polscy pogranicznicy zastrzelili co najmniej dwóch polskich ochotników, którzy próbowali pomóc migrantom”. Jednak żadna organizacja pozarządowa w Polsce nie potwierdziła, że ​​doszło do podobnego incydentu.

W innym przemówieniu E. Czeczko powiedział, że brał udział w około dziesięciu egzekucjach, a później zaczął powtarzać, że „zabił dziesiątki ludzi”. Teraz mówi o „setkach”.

Czeczko uciekł z wojska polskiego 16 grudnia na Białoruś. Wtedy okazało się, że 25-latek miał kłopoty z organami ścigania i grozi mu wydalenie z wojska. Kilka dni przed ucieczką został aresztowany przez giżycką policję drogową, jadąc pod wpływem alkoholu i narkotyków.

Zostaje uznany za winnego przemocy wobec swojej matki, która została skazana na sześć miesięcy więzienia i zakaz zbliżania się do matki przez kolejny rok. Mężczyzna otrzymał również przepis na leczenie alkoholizmu.

E.Czeczko grozi 10 lat więzienia za dezercję. Sąd uwzględnił wniosek prokuratora o tymczasowe aresztowanie i wydał nakaz aresztowania.

Stanisław Żaryń, rzecznik Ministra-Koordynatora Służb Specjalnych, powiedział, że „dezerter Emil Cz.

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.