Oficer sportowy zepchnięty z wysokiego stanowiska przypadkiem złapany w Polsce

Kiedy w czwartek ponownie spotka się komitet wykonawczy Litewskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego (LTOK), po dwumiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią, na stole pojawi się oświadczenie o rezygnacji.

R. Bakutis, wieloletni wiceprezes LTOK, złożył pismo, w którym chce zrezygnować z innego stanowiska.

59-letni biznesmen zrezygnował w lutym z funkcji prezesa Litewskiej Federacji Kolarstwa Sportowego, powołując się na tę decyzję jako „wzrost zatrudnienia w swojej głównej działalności i życiu osobistym”.

Możliwe jednak, że główny powód pochodzi z Polski.

sejny.net/ Samochody Opel i Škoda zderzają się w Polsce

Na żądanie 15 minut otrzymał wyrok Sądu Rejonowego w Augustowie w sprawie wypadku popełnionego przez R. Bakutisa w 2017 roku.

„Romuald Bakutis został oskarżony na podstawie art. 177 § 2 kk i art. 177 § 1 k.k., został skazany na 2 (dwa) lata pozbawienia wolności” . list. 15 minut. „Romualdas Bakučius, który jest obecnie skazany, został skazany na dwa lata pozbawienia wolności na jeden rok, do 27 marca 2021 r.”

Oznacza to, że skazany nie utracił wolności, odbywa karę i rok później zostanie zbadane, czy R. Bakutis prawidłowo spełnia warunki odroczenia wyroku.

Z pisma wysłanego przez Agnieszkę Pomian wynika również, że adwokat oskarżonej zwrócił się do sądu w Augustowie o przeniesienie sankcji prawnych związanych z wykonaniem kary na Republikę Litewską. „Procedura w tym zakresie nie została jeszcze zakończona” – powiedział rzecznik sądu w Augustowie.

Decyzję polskiego sądu wyprzedził R. Bakutis z powodu strasznego wypadku 3 listopada 2017 r.

sejny.net/ Samochody Opel i Škoda zderzają się w Polsce

sejny.net/ Samochody Opel i Škoda zderzają się w Polsce

Następnie R. Bakutis, ówczesny sekretarz generalny Litewskiej Federacji Kolarskiej Rasa Ališauskienė, pojechał samochodem marki Škoda na zawody na torze kolarskim w Pruszkowie.

Jednak po drodze samochód prowadzony przez R. Bakutisa zderzył się z innym samochodem w pobliżu wsi Zarubai w rejonie Seinai.

Zginął obywatel Polski, który prowadził Opla.

Uszkodzony został też litewski samochód, dwaj liderzy federacji kolarskiej zostali ranni i zabrani do szpitala – R. Bakučius miał złamaną rękę, R. Alšauskas miał kontuzjowane udo i musiał długo chodzić o kulach.

Według aktu oskarżenia prokuratora Sekwany Rafała Haraburdy delfi.lt Dziennikarz Mindaugas Augustis napisał w zeszłym roku, że samochód prowadzony przez R. Bakutisa jedzie z prędkością 145 kilometrów na godzinę, chociaż na tym odcinku drogi dozwolone jest nie więcej niż 90 km na godzinę. szybkość.

Według danych wstępnego śledztwa R. Bakutis podczas składania dwóch samochodów wjechał na nadjeżdżający pas i zderzył się z jadącym zgodnie z przepisami Oplem Vectrą. Pasażer w samochodzie zginął, a kierowca i inny pasażer zostali poważnie ranni.

Prawdą jest, że R.Ališauskienė, która jechała wówczas z R.Bakutisem i doznała poważnych obrażeń 15 minut powiedział, że jechał z mniejszą prędkością.

„Właśnie wtedy do nas dotarło. Nie było takiej prędkości – powiedział były sekretarz generalny Litewskiej Federacji Kolarskiej o okolicznościach wypadku. – Mogę potwierdzić, że w tym przypadku też nie ma takiej prędkości”.

Žygimantas Gedvilos / fot. 15min / Rasa Ališauskienė, sekretarz generalny-dyrektor Litewskiej Federacji Kolarskiej

Žygimantas Gedvilos / fot. 15min / Rasa Ališauskienė, sekretarz generalny-dyrektor Litewskiej Federacji Kolarskiej

Nie chciała jednak określać prędkości samochodu i innych okoliczności wypadku: „Takich informacji nie dam. Informacje te przekazałem już w sądzie. »

R.Ališauskienė zaproponował kontakt z R.Bakutisem, ale on 15 minut telefony nie były odbierane. Wcześniej odmówił komentarza na temat okoliczności wypadku i sprawy.

Litewska społeczność rowerowa też ich nie znała, a odpowiedzi potrzebowali ze względu na znaczne warunki finansowe.

„Dużo się ukrywa, poprosiliśmy o jak najszybsze poinformowanie o zakończeniu sprawy, jeszcze przed decyzją sądu, ale postępowanie sądowe w Polsce przesunęło się” – powiedział w tym miesiącu po prezesa Litewskiej Federacji Kolarskiej Elijus Čivilis. .

Fot. Vytautas Dranginis / Simona Krupecaitė i Romualdas Bakutis

Fot. Vytautas Dranginis / Simona Krupecaitė i Romualdas Bakutis

Po odejściu ze stanowiska szefa litewskiego kolarstwa R. Bakutis pomógł uniknąć poważnych strat w federacji, którą kierował od 2008 roku.

Zgodnie z litewskimi przepisami o promocji sportu federacje nie mogą ubiegać się o wsparcie państwa, jeśli są kierowane przez osoby skazane.

Sam R. Bakutis przez wiele lat był członkiem zarządu Funduszu Wsparcia Sportu, który kierował dystrybucją państwowych pieniędzy na sport.

Nadal jest wiceprzewodniczącym Litewskiego Narodowego Komitetu Olimpijskiego do czasu, aż LTOK spełni pisemną rezygnację.

Averill Burkee

"Przyjaciel zwierząt na całym świecie. Przyjazny adwokat piwa. Generalny organizator. Fanatyk popkultury."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.