Litwini jeżdżą do Polski w poszukiwaniu tańszych towarów, choć zwracają uwagę, że niektóre są droższe Biznes

W czwartek rano w Suwałkach, polskim mieście przy granicy z Litwą, jest niewielu Litwinów. A takie same są porozrzucane po różnych sklepach. Jedni są w Biedronce po jednej stronie miasta, inni w sklepie w innym.

CZYTAJ TEŻ: Zakupy w Polsce: Litwini byliby gotowi przejechać zarówno 600, jak i 800 km

A większość rodaków można spotkać w sklepie Kaufland. I choć osoby starsze, które rok w rok odwiedzają Polskę na portalach społecznościowych, radzą tu przyjeżdżać w dni powszednie, bo w weekendy będzie bardzo tłoczno, to już w czwartkowe popołudnie na parkingu Kaufland można było poczuć się jak na Litwie. Na horyzoncie widać było tylko litewskie samochody, a kiedy zobaczyłeś mężczyznę, którego samochód był trochę pełniejszy, wiedziałeś, że naprawdę pochodzi z Litwy.

Mało tego, miejscowi wiedzą, gdzie robią zakupy Litwini. Kiedy jeden z nich zapytał o drogę, dokąd idzie, od razu powiedział: „Idź do tej biedronki i Kaufland”. A litewscy kupcy zwracają uwagę na położone przy granicy z Litwą Vynoteki, które czasami przyprawiają ich o ból głowy. To właśnie te trzy miejsca zostały nazwane przez 15 minut ludzie rozmawiają.

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Polska od 1 lutego zniosła podatek VAT na produkty żywnościowe i obowiązuje przez sześć miesięcy. Celem jest ograniczenie inflacji. Dodatkowo sąsiedzi obniżyli VAT na benzynę i olej napędowy z 23% do 8%, a gaz i nawozy nie będą opodatkowane VAT za ten sam okres. Z tego powodu wielu tankowało podczas jazdy. Na przykład w czwartek na najbliższej stacji benzynowej po stronie Lazdijai benzyna kosztowała 1,40 euro, podczas gdy w Polsce była tańsza o 22 centy.

Stało się, ponieważ reklamuje się wiedzą

Człowieka z Szakii skusił nowy porządek i obniżka cen 15 minut mówił na rozprawie o obniżce podatku VAT.

„W telewizji jest dużo reklam, więc przyszliśmy zobaczyć, co jest tutaj dobre. Przyjechaliśmy po raz pierwszy po kwarantannie, a zresztą jechaliśmy kilka lat temu – powiedział.

Zdjęcie Lukasa Balandisa / 15min / Mall

Fot. Lukas Balandis / 15min / Centrum Handlowe „Biedronka” w Suwałkach

Według niego ceny na Litwie rosną i nic na to nie można zrobić, ale zarzucił, że w Polsce jest bardzo tanio.

„Nie ma tu nic magicznego” — powiedział rozmówca.

„Jedzenie można by zmniejszyć, gdy taka sytuacja wystąpi, ale to rząd już decyduje tutaj, a nie my” – powiedział, pytając, czy chciałby obniżki VAT również na Litwie.

Tymczasem mężczyzna, który przyjechał do Polski od żony i żony z Mariampola, powiedział, że po raz pierwszy chce iść na zakupy i odwiedzić tutaj.

„Gdy ceny spadały, moja żona i ja poszliśmy na zakupy. Wszystkie telewizory mówią, że ceny są bez VAT, co dużo mówi” – ​​powiedział.

Według niego ceny żywności w polskim sklepie są znacznie niższe.

„Całe jedzenie jest tańsze. Jeśli ceny nie zmienią się w domu, wrócimy” – powiedział, ujawniając, że wydał około 100 euro.

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Marijampolietis uważa też, że litewski rząd powinien obniżyć VAT na żywność, tak jak zrobili to Polacy.

„Właśnie przyszło do naszej wiedzy w tym czasie. Będzie to bardzo dobre dla polskich obywateli, a my pojedziemy tutaj i pokryjemy ten VAT dla Polski. Litwa jest przegrana” – powiedział pewny siebie mężczyzna.

I człowiek z Olity 15 minut powiedział, że rzadko bywał w Polsce, ale słyszał o „badaniu socjologicznym” po tym, jak usłyszał o obniżce VAT na żywność.

„Próbuję. Nie ma wielkiego biznesu, ponieważ nie masz dużej rodziny, jeśli spojrzysz na skutki ekonomiczne. Ale jestem bardzo zły na nasz rząd i zostawiam tutaj pieniądze. t jedź tutaj, w ciągu około 5 lat byłem tu może 4 razy, nie robimy tutaj interesów” – powiedział Vynotece mężczyzna.

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Para, która poznała kolejną Biedronkę, nie ukrywała, że ​​co roku podróżują do Polski. A kiedy byli gotowi, nie byli źli – przyjechali autobusem, wewnątrz którego ustawiono duże pudła do przechowywania produktów.

„Tańsze jedzenie tutaj, jesteśmy z Taurage. Na Litwie wszystko jest drogie, życie jest straszne, nie wiem, co się teraz dzieje. Ceny są wysokie, nie przetrwają” – powiedziała kobieta. Po wydaniu około 200 euro mieszkańcy Tauragė kupili mleko, mięso, wodę, chemię gospodarczą, słodycze, co wystarczy na około trzy tygodnie lub miesiąc. To prawda, że ​​przed wyjazdem do sąsiedniego kraju poleciła swoim rodakom odrobić pracę domową.

„Wtedy to właśnie do nas dotarło. A dzięki kampanii możesz znaleźć to taniej” – powiedziała.

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

W Polsce za pół ceny

„Okrutna, okrutna sytuacja na Litwie, wszystko jest bardzo drogie”, 15 minut powiedziała kobieta mieszkająca w pobliżu polskiej granicy.

Człowiek z Kaišiadorys 15 minut twierdził, że przybył do Polski po raz pierwszy od początku pandemii.

„Za 70 euro dwa to dobre Torebki. Kupiłem wszystko, wieprzowinę, kiełbaski, wszelkiego rodzaju narzędzia. To wciąż jest tańsze niż liczysz, wszystko jest tańsze” – powiedział.

Kaišiadoriškis jest przekonany, że za te same zakupy na Litwie zapłaciłby około 200 euro.

„O ile teraz kupiłem, będę miał miesiąc życia” – powiedział mężczyzna.

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Fot. Lukas Balandus / Žmonės.lt / Litewskie zakupy w Polsce

Inny mężczyzna, który przybył z Olity i spotkał Kauflanda, śmiał się, że robi tu zakupy po raz setny.

„Rząd chce, żebyśmy pojechali do Polski. Tutaj wszystko jest za pół ceny. Oczywiście nie wszystko, ale wiele produktów jest tak naprawdę za pół ceny” – powiedział.

W Polsce kupował kasze, makarony, mięso, oleje, twarogi i wydał w sklepie około 70 euro.

„Za 70 euro wyjdziesz ze sklepu na Litwie z małym koszykiem” – powiedział.

Zdjęcie Lukasa Balandisa / 15min / Mall

Fot. Lukas Balandis / 15min / Centrum Handlowe „Biedronka” w Suwałkach

Byli też tacy, którzy przyjechali do Suwałk z Wilna. Ludzie, którzy spotkali się w Kaufland, mówili, że przyjeżdża samochód z rodziną.

„Ceny są tu znacznie niższe, a takich produktów na Litwie nie ma, wybór jest bardzo duży” – powiedziała wilnianka.

WIDEO: Czy Litwini mieszkający w pobliżu granicy z Polską jeżdżą do sąsiadów na tańsze zakupy?


Przedsiębiorcy w Łoździejach: Już poczuliśmy konkurencję

Irena Petrauskienė, dyrektor Lazdijų prekyba, która prowadzi sześć sklepów w regionie 15 minut powiedział, że stoi w obliczu ostrej konkurencji. Firma znajduje się pod presją nie tylko Polski, ale także dużych sieci handlowych, które rozwijają się lokalnie.

„Po pierwsze, istnieje duża konkurencja między samymi handlowcami, a drugim jest Polska” – powiedziała.

Jednak I. Petrauskienė zauważyła, że ​​VAT na żywność w Polsce zawsze był niski (normalny VAT na żywność, z wyjątkiem towarów luksusowych, w sąsiednim kraju sięga 5%). A zjawisko przesiedleń do tego kraju nie jest nowe.

„5 proc. obniżka do 0 może nie odgrywać znaczącej roli, ponieważ różnica w cenie jest ogólnie bardzo niewielka. Ale Litwini naprawdę lubią polskie nabiał, drób, ryby, zwłaszcza łososia, bardzo dużo taniej. Lubi warzywa, które też są tańsze w Polska Litwini kupują też chemię gospodarczą”, 15 minut ona mówiła.

WIDEO: Irena Petrauskienė, przedsiębiorca z Łoździejów, mówi, że lokalne firmy konkurują z Polską


Cennik: ceny mięsa wahają się od 14% do 48%

O tym, że różnice cenowe na Litwie iw Polsce są oczywiste, świadczy również porównanie Pricer.lt. Pricer.lt przeanalizował ceny mięsa w litewskich i polskich sieciach handlowych – okazało się, że wszystkie porównywane produkty były tańsze w sąsiednim kraju, a różnica sięgnęła 48%.

Porównywarka cen porównywała największe na Litwie sieci handlowe Lidl, Maxima, Rimi oraz popularne na Litwie polskie Lidl i Biedronka.

Wszystkie porównywane towary były w Polsce tańsze, choć niektóre kosztowały znacznie mniej, a inne niewiele.

Na przykład w momencie porównania kilogram mielonej wieprzowiny (szynki) na Litwie kosztował 3,58 euro, w Polsce 1,87 euro (łopatka). Różnica wynosi 1,71 euro, czyli 47%.

Kilogram boczku wieprzowego na Litwie kosztuje 3,99 euro, w Polsce 2,08 euro. Różnica wynosi 1,91 EUR, czyli 48%.

Kilogram żeberek wieprzowych w sklepach w naszym kraju kosztuje 4,29 euro, a w Polsce 3,71 euro. Różnica wynosi 0,58 euro, czyli 14%.

W Polsce taniej i drób. 1 kg podudzi z kurczaka kosztuje 1,49 euro na Litwie i 1,09 euro w Polsce. Różnica wynosi 0,40 euro, czyli 27%.

Filet z piersi indyka (pokrojony) kosztuje 5,98 euro na Litwie i 4,16 euro w Polsce. Różnica wynosi 1,82 EUR lub 36%.

„Oczywiście profesjonaliści zajmujący się zakupami w Polsce oszczędzają więcej odwiedzając swoje bazy, ale różnice między sieciami sklepów są również imponujące” – mówią analitycy Pricer.lt.

WIDEO: Litwini gromadzą się w Polsce po tańsze jedzenie i paliwo – za ile euro jest załadowany pełny bagaż?


Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.