Liczba migrantów atakujących Polskę nie jest nawet porównywalna z sytuacją na Litwie

Polskie służby graniczne CNN poinformowały, że sobotnia liczba – 739 prób przekroczenia granicy – to wciąż jednodniowy rekord.

Kryzys migracyjny na granicy kraju trwa od tygodni, a Polska w zeszłym miesiącu ogłosiła stan wyjątkowy.

Od sierpnia 16 tys. osób zostało schwytanych na granicy polsko-białoruskiej. próbuje przekroczyć granicę nielegalnie – poinformowała Polska Agencja Granic. Spośród nich 5 tys. wydarzyło się w październiku.

Straż graniczna twierdzi, że grupy migrantów z Białorusi próbują siłą przedostać się do Polski. Według polskiej Straży Granicznej w weekend dwie duże grupy migrantów próbowały najechać kraj z Białorusi.

Według raportu, dwie grupy po 90 i 130 osób próbowały w weekend nielegalnie wjechać na terytorium Polski.

Przeszkodziła temu tylko szybka interwencja polskich pograniczników i żołnierzy, poinformowała w poniedziałek w Warszawie rzeczniczka Straży Granicznej Anna Michalska – podała agencja PAP. Serwis opublikował nagranie wideo z incydentu na portalu społecznościowym Twitter.

Według Michalskiej, polscy pogranicznicy odnotowali w weekend ponad 2000 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią.

Tylko w sobotę zanotowano rekordową liczbę ponad 700 prób. W rezultacie jeszcze więcej żołnierzy zostanie wysłanych na granicę, aby zapewnić wsparcie.

„Jesteśmy w kontakcie z Ministerstwem Obrony” – powiedziała Michalska. Powiedziała, że ​​obecnie na granicy rozmieszczonych jest 2500 żołnierzy.

W tym roku kilka tysięcy migrantów, głównie Irakijczyków, przekroczyło granicę białoruską na Litwę, Łotwę i Polskę. W związku z kryzysem migracyjnym Wilno i Warszawa weszły w stan wyjątkowy na granicy i zaczęły budować ostre ogrodzenia z drutu oraz zaostrzać zabezpieczenia granic.

Unia Europejska oskarża białoruski reżim o organizowanie przepływów migracyjnych i nazywa to hybrydową agresją w odwecie za sankcje bloku wobec Mińska za rozprawę z opozycją.

30 września polski parlament zatwierdził przedłużenie stanu wyjątkowego o 60 dni na granicy z Białorusią, pomimo krytyki Unii Europejskiej w sprawie śmierci migrantów w regionie.

Plan poparło 237 konserwatywnych i nacjonalistycznych parlamentarzystów; Przeciwko głosowało 179 posłów. 31 posłów wstrzymało się od głosu w telewizyjnym głosowaniu.

Plan został zatwierdzony przez prezydenta Andrzeja Dudę, podało państwowe radio.

Polska wysłała tysiące żołnierzy do granicy z Białorusią i ogłosiła stan wyjątkowy, zakazując dziennikarzom i organizacjom charytatywnym wstępu na teren przygraniczny.

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy na granicy UE z Białorusią zginęło pięciu migrantów.

Europa oskarża białoruski reżim o organizowanie przepływów migracyjnych i nazywa to hybrydową agresją w odwecie za sankcje bloku wobec Mińska za rozprawę z opozycją.

Kraje UE graniczące z Białorusią ogłosiły stan wyjątkowy i postawiły ogrodzenia z drutu.

W Polsce minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński zasugerował przedłużenie stanu wyjątkowego na granicy, mówiąc, że migranci przekraczający granicę mają powiązania z „grupami radykalnymi lub przestępcami”.

Niemiecka policja federalna informuje, że liczba nielegalnych migrantów stale rośnie, przybywających do Niemiec z Iraku, Syrii i innych krajów przez Białoruś.

W samej Brandenburgii aresztowanie 392 osób, które w weekend przybyły na niemiecko-polską granicę, to nowy rekord, poinformowała w poniedziałek Dyrekcja Policji Federalnej w Berlinie. Tydzień temu było ich 251.

W sumie na terenie Dyrekcji od początku roku do niedzieli wieczorem wykryto 2603 przypadki nielegalnego przekroczenia granicy, z czego 810 odnotowano w okresie od 4 do 10 października. Są to głównie ludzie z Iraku, a także Syrii, Iranu i Jemenu. Według danych pochodzą z Białorusi przez Litwę i Polskę.

Białoruski dyktator Aleksander Łukaszenko powiedział, że nie będzie już uniemożliwiał uchodźcom dalszego przemieszczania się do UE. Jeżdżą one z Białorusi do Polski i Litwy, gdzie według policji federalnej część ich obywateli jest przemycana do Niemiec.

Delphi przypomina, że ​​w ciągu ostatniego dnia funkcjonariusze Państwowej Straży Granicznej (SBGS) zawrócili 93 migrantów na granicy litewsko-białoruskiej.

SBGS nie określił, w których dzielnicach ilu migrantów zostało odwróconych. Dane te zostały opublikowane wcześniej.

Jak wyjaśnił w środę przedstawiciel SBGS Giedrius Mišutis, wskazane było niepublikowanie danych w poszczególnych okręgach, bo „sytuacja w ostatnich dniach się skomplikowała”.

„Niewątpliwie urzędnicy z sąsiedniego kraju doceniają wszelkie publicznie widoczne informacje, w tym te, które sygnalizują uwagę i działania SBGS w określonych obszarach, gdzie litewscy urzędnicy nie wpuszczają największej liczby migrantów, a to oczywiście wymaga większej liczby sił SBGS”. – komentował G. Mišutis.

Według niego monitorowanie informacji litewskich daje białoruskim urzędnikom możliwość dostosowania swoich działań i tym samym komplikuje pracę SBGS w określonych obszarach.

„Liczba migrantów rośnie w takim czy innym miejscu na granicy o długości 678 km i uważamy, że to nie przypadek. Wokół granicy prawie nie ma obszaru, na którym nie pojawiliby się oni podczas tego kryzysu migracyjnego, dlatego nie precyzujemy dokładne lokalizacje, przynajmniej na razie”, powiedział przedstawiciel SBGS.

Służba poinformowała również w środę, że we wtorek wieczorem oddano strzał w rejonie łoździejskim, niedaleko granicy z Białorusią.

Podobnie jak w ostatnich dniach, we wtorek w gminie Druskienniki słychać było strzały armatnie ze strony białoruskiej. Według SBGS na składowisku odpadów Goza w sąsiednim kraju wciąż trwają strzelaniny.

Akcje broni urzędowej, środki specjalne czy przymus fizyczny nie były stosowane przez litewską straż graniczną i żołnierzy, którzy im wczoraj asystowali. Wzmocniona zostaje kontrola graniczna po stronie litewskiej.

Prawie 4,2 tys. osób wjechało w tym roku do kraju przez granicę z Białorusią. nielegalni imigranci, głównie Irakijczycy.

Surowo zabrania się wykorzystywania informacji publikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej, lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a jeśli uzyskano zgodę, DELFI musi być podane jako źródło.

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.