Księża również jeżdżą do Polski w poszukiwaniu tańszego jedzenia

Księża wyruszyli też na poszukiwania tańszych artykułów spożywczych w Polsce, która stała się atrakcją dla Litwinów. Po zniesieniu przez Polskę podatku VAT na żywność nad Sekwaną udał się także wikariusz parafii bernardynów Julius Sasnauskas, informuje LNK.

Pojechałem do Polski

„Nie wiem, gdzie jest ta tusza. W głowie myślę: noszę mięso, znalazłem pół świni, przynoszę, zjemy to do mojej satysfakcji. t nie widziałem tego truchła, pewnie trzeba tam pojechać szukać warsztatów czy coś – powiedział ksiądz J. Sasnauskas.

Tak, obiecanego i pijanego ciała kapłana górskiego nigdzie nie można było znaleźć w Seinai. Franciszkanie i pełne kufry nie miały być załadowane, ale nie wracały puste do sióstr.

„Przyniosłem mleko drobiowe, słodycze, dżemy, kiełbaski i jajka. Jeżdżę, bo w domu jest rodzina, ty o nią dbaj” – otworzył J. Sasnauskas.

Gdy tylko Polska zadeklarowała zerowy VAT na żywność, kościoły bernardyńskie zwróciły się do sąsiadów swoich przyjaciół. Kiedy dowiedział się, kto będzie czarny, wsiadł do samochodu w samochodzie. Przejechał te kilkaset kilometrów, aby ocenić, z czym zmagają się Litwini za granicą. I te wrażenia z podróży odbiły się echem w niedzielnym kazaniu. Towarzyszą im brawa wiernych.

Proboszczowi parafii bernardynów nie brakuje humoru. Chociaż polowanie na tańsze mięso wywołuje u niego uśmiech.

„Brzmi to śmiesznie: 'Och, jak dobrze polski rząd zadbał o ludzi.’ To zabawne, tutaj ludzie, którzy nie znają się na ekonomii, tak mówią” – powiedział J. Sasnauskas.

Pełny raport – w filmie LNK:


Ci, którzy formułują opinie pod chmurami lub gwiazdami, powiedział wikariusz parafii, prawdopodobnie będą bardziej zniesmaczeni po stronie rządowej. Zrozumiałe: każdy chce się zbiegać. Zwłaszcza, gdy Kościół Bernardynów zaciska pasa – ceny ogrzewania zmusiły go do ratowania i odwiedzania Polaków.

Duszne rachunki za ogrzewanie

„Rachunek wzrósł ponad trzykrotnie w porównaniu do grudnia ubiegłego roku. Rachunek za ogrzewanie wyniósł ponad 7 tys. w styczniu. Oczywiście to dużo „- przyznał J. Sasnauskas.

Wcześniej było jeszcze gorzej, ale trochę taniej. Jak powiedział ksiądz, księża, którzy odmrozili sobie szyje, musieli po prostu ogrzać się przy piecu w kaplicy.

„Żyliśmy na mrozie cztery lata, no, ale wtedy było inne nastawienie ludzi – wciąż próbowaliśmy się jakoś ogrzać. Tu wisiały grzejniki z belkami jak w każdej fabryce. Trochę gorąco z tyłu głowy, choć dla księdza przy ołtarzu było jeszcze zimno” – otworzył J. Sasnauskas.

Juliusza Sasnauskasa. / G. Skaraitiė / Zdjęcie SNB.

Sytuacje były naprawdę trudne – wielbiciele starali się pomagać praktycznymi radami.

Powiedział: „Musimy zebrać się razem, aby mieć pełny kościół, będziemy oddychać i wszyscy będziemy razem. Inni mówili, że przy drzwiach potrzebna jest kawa. Inni mówili, że do kawy należy podać coś innego. Jeszcze inni mówili, że trzeba śpiewać głośno – wtedy się rozgrzejemy” – powiedział J. Sasnauskas.

Teraz cieplej u Bernardynów. Dziesięć lat temu przeprowadzono tu generalny remont i zainstalowano ogrzewanie podłogowe. Jest cieplej, ale upał jest spowodowany rachunkami. Rosnące ceny energii to ledwie wystarczająca ilość pieniędzy.

„To ciężar, troska o ludzi i tych samych księży, którzy i tak nie płacą dużo pieniędzy – ani po to, by zbierać te pieniądze, ani zarządzać tymi innymi technicznymi sprawami” – powiedział J. Sasnauskas.

Przyniosłem ptasie mleko, słodycze, dżemy, kiełbaski, jajka. Jeździsz, bo w domu jest rodzina, dbasz o nią.

Nie tylko rachunki płacone przez ofiary, ale także pensje sekretarzy parafialnych i księgowych. Narzekanie nie jest typowe dla franciszkanów, ale przyznają: oszczędzanie jest naprawdę potrzebne.

„Jest wielu ludzi, którzy pracują i płacą podatki tym samym ofiarom. Te anioły są małe, ale są opłacane” – powiedział J. Sasnauskas.

Bracia franciszkanie powiedzieli, że obecna sytuacja z pewnością nie jest łatwa. Przedstawiciele różnych kościołów litewskich, którzy przemawiali wcześniej, zauważyli, że ofiary są teraz rzadsze. Jednak ludziom z boku nie wydaje się, że duży ustawa kościelna powinna być ciężarem.

„Myślę, że w każdy weekend zbierają wiele ofiar, myślę, że naprawdę zbierają takie sumy i nie będą musieli się bardzo starać, aby prosić wszystkich o jeszcze więcej” – powiedział mieszkaniec.

Archidiecezja obiecuje omówić rosnące rachunki za media w całym kraju i rozwiązać rosnący sposób płacenia za znacznie droższe ogrzewanie.

Fot. L. April / BNS

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.