Kestutis Girnius. Czy można nakłaniać Ukrainę, by nie zapomniała o dyplomacji?

W niedawnym komentarzu dla New York Times prezydent Joe Biden powiedział, że celem Stanów Zjednoczonych jest „wzmocnienie Ukrainy i wsparcie jej wysiłków zmierzających do zakończenia konfliktu w drodze negocjacji”. Biden i Stoltenberg są uważani za wielkich przyjaciół Ukrainy, więc ich komentarze na temat rozmów nie uległy eskalacji.

Obserwatorzy, politolodzy i politycy, którzy robili podobne aluzje, są często oskarżani o ustępstwa i udobruchanie Rosji. Były sekretarz stanu USA Kissinger został ostro skrytykowany po tym, jak powiedział, że rozmowy muszą rozpocząć się w ciągu dwóch miesięcy, zanim sytuacja się pogorszy i linia podziału zostanie status quo antesytuacja przed inwazją rosyjską.

Ukraiński prezydent Zełenski powiedział: „Pan Kissinger nie wydaje się mieszkać w 2022, ale w 1938 i myślał, że przemawia do publiczności nie w Davos, ale w Monachium”. Wrażliwa i osłabiona Rosja nie dorównuje w końcu potężnym gospodarczo hitlerowskim Niemcom w 1938 roku.

Do chóru dołączył litewski minister obrony narodowej A. Anušauskas, który powiedział, że „może niektórzy politycy powinni odebrać telefony i nie pozwolić im dzwonić do Putina”. Prosimy Niemcy o wysłanie brygady wojskowej na Litwę, ale chcemy powiedzieć jej przywódcom, z kim mogą rozmawiać. Czy jest tu inny przykład przywództwa?

Nie ma wątpliwości, że Ukraina i tylko Ukraina musi zdecydować, kiedy, jeśli w ogóle, negocjować z Rosją i samodzielnie odpowiadać na pytania Stoltenberga. Z sondażu przeprowadzonego przez kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii w drugiej połowie maja wynika, że ​​większość ludności ukraińskiej zgadza się z Zełenskim, że nie powinno się oddawać ziemi w zamian za pokój. Aż 82% Ukraińców nie jest gotowych do rezygnacji z ukraińskiej ziemi, nawet jeśli oznacza to przedłużającą się wojnę.

Eksperci zwracają uwagę, że broń jądrowa Stanów Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii z kolei odstrasza Rosję, uniemożliwiając jej siłom atakowanie składów broni i innych miejsc w Polsce, gdzie broń NATO jest przechowywana przed wysłaniem na Ukrainę. Chociaż w tych magazynach przechowywana jest broń, bez której Kijów nie mógłby powstrzymać rosyjskiej inwazji, nie stały się one celem.

Pomysł, że warto walczyć o więcej, jest zrozumiały, o ile oczekuje się zwycięstwa i pokonania Rosji. Niektórzy eksperci, tacy jak amerykański generał Petreus, który zajmuje najwyższe stanowisko, uważają, że Kijów może pokonać Moskwę. Ale nie mniej eksperci wątpią, że Ukraina będzie w stanie wypędzić Rosję z całego swojego terytorium. I zwraca uwagę, że im dłużej ten konflikt będzie trwał, im więcej ludzi zginie, im więcej miast będzie w porównaniu z ziemią, tym większe ryzyko, że NATO zaangażuje się w wojnę, która może stać się nuklearna.

Litwa przymyka oko na możliwość wybuchu wojny nuklearnej i uważa, że ​​przemówienie Putina to tylko blef. Jest to błąd z dwóch powodów. Po pierwsze, niebezpieczeństwo takiej wojny miało już znaczący wpływ na konflikt. Rosyjska obecność broni jądrowej do tej pory odstraszała Stany Zjednoczone od bezpośredniej ingerencji w konflikt. Eksperci zwracają uwagę, że broń jądrowa Stanów Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii z kolei odstrasza Rosję, uniemożliwiając jej siłom atakowanie składów broni i innych miejsc w Polsce, gdzie broń NATO jest przechowywana przed wysłaniem na Ukrainę.

Chociaż magazyny te zawierają broń, bez której Kijów nie byłby w stanie powstrzymać rosyjskiej inwazji, nie stały się one celem, ponieważ przekroczyłyby Czerwoną Linię Zachodnią i zobowiązały się do ochrony każdego centymetra kwadratowego terytorium Rosji.

Wielu analityków wojennych myli się, opisując próg wojny nuklearnej jako stromy klif, na którym można stanąć twardo, spojrzeć w dół i zdecydować, czy nurkować, czy nie. Sytuacja jest inna. Nie stoimy na progu skały, ale na nierównym zboczu. Gdy zaczynasz schodzić ze zbocza, zwiększa się ryzyko poślizgnięcia i upadku.

Po drugie, istnieje uproszczony obraz odstraszania. Ponad 50 lat temu ekonomista z Harvardu, a później noblista Thomas Schelling twierdził, że wielu analityków wojennych myli się, opisując próg wojny nuklearnej jako ostrą krawędź urwiska, na której można się mocno trzymać, spojrzeć w dół i zdecydować, czy nurkować, czy nie. . Sytuacja jest inna. Nie stoimy na progu skały, ale na nierównym zboczu.

Kiedy zaczynasz schodzić w dół zbocza, wzrasta prawdopodobieństwo poślizgnięcia się i upadku, a tego prawdopodobieństwa nie można dokładnie obliczyć z góry, ponieważ nie można obliczyć, jak bardzo ryzyko wzrasta przy kilku krokach w dół. Pierwsze kroki zostały już podjęte, na przykład gdy Stany Zjednoczone po długich deliberacjach zdecydowały się dostarczyć Ukrainie systemy rakietowe zdolne do rażenia celów w Rosji. Nie jest jasne, jaki będzie następny krok, jak zostanie udzielona odpowiedź, dlatego ważne jest, aby wojsko i politycy po obu stronach mogli w razie potrzeby szybko się ze sobą skontaktować. Odmowa negocjacji to luksus, na który świat nie może sobie pozwolić.

Charles Kupchan, profesor Georgetown University i były członek Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych za prezydentury Clintona i Obamy, pisze, że Waszyngton ma nie tylko prawo, ale i obowiązek omawiania celów wojennych z Kijowem. Ten konflikt jest najniebezpieczniejszym momentem geopolitycznym od czasu kryzysu kubańskiego, więc Stany Zjednoczone muszą mieć wpływ na ustalenie, kiedy i jak ta wojna się zakończy. Zamiast bezwarunkowego rozdawania broni, zasadniczo pozwalając Ukraińcom na wybór własnej strategii, Waszyngton musi rozpocząć otwartą dyskusję o zakończeniu wojny z sojusznikami, z Kijowem i wreszcie z Moskwą.

Według niego nie wolno nam ulegać iluzji, że Putina można obalić lub całkowicie odizolować. Nadszedł czas, aby Stany Zjednoczone oparły się tendencji do utożsamiania dyplomacji i strategicznej roztropności z ustępstwami. Dla samej Ukrainy konieczne jest uniknięcie przedłużającego się konfliktu i wynegocjowanie zawieszenia broni oraz innych procesów w celu osiągnięcia porozumienia na tym terytorium.

Zamiast bezwarunkowego rozdawania broni, zasadniczo pozwalając Ukraińcom na wybór własnej strategii, Waszyngton musi rozpocząć otwartą dyskusję o zakończeniu wojny z sojusznikami, z Kijowem i wreszcie z Moskwą.

Choć Kupchan o tym nie wspomina, to rozpoczęcie negocjacji będzie miało duży wpływ na ostateczny wynik. Obecnie Rosja kontroluje czas bitwy, więc stawia maksymalne wymagania. Kijowowi lepiej byłoby poczekać, aż jego wojska powstrzymają inwazję rosyjskich sił zbrojnych i zmuszą je do wycofania się. Nie wiadomo, kiedy to nastąpi, ale byłaby to tragedia dla Ukrainy, gdyby wojna trwała latami, jak przewidują niektórzy analitycy.

Surowo zabrania się wykorzystywania informacji opublikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej, lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a jeśli uzyskano zgodę, DELFI musi być podane jako źródło.

Aiken Duartep

"Namiętny zwolennik alkoholu. Przez całe życie ninja bekonu. Certyfikowany entuzjasta muzyki. Fanatyk sieci. Odkrywca. Nieuleczalny praktyk twittera."

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.