Ekonomiści obwodu kaliningradzkiego: to wielka porażka Rosji”

15,1 tys. mkw. w rosyjskiej enklawie między Polską a Litwą mieszka około 1 mln. ludzi, a obszar ten jest często składany jako baza wojskowa Kremla w środku Unii Europejskiej (UE). Ekonomiści posługujący się językiem Elta byli zgodni, że region ten jest dla Rosji ważny wyłącznie do celów militarnych, choć w przeszłości stał się atrakcyjnym obszarem gospodarczym dla zachodnich firm.

„Chciał zostać kimś, nie zrobił, a w rzeczywistości, według gospodarki, jest biedniejszy niż średnia (Rosja – ELTA) w regionie. A pensje są niższe. Powiedziałbym, że jest to główny porażka w sensie ekonomicznym” – podsumowuje Ž.Mauricas.

Dąż do tego, aby stać się konkurencyjnym regionem

Główny ekonomista Luminor Banku powiedział, że w XX wieku. Pod koniec 1996 roku Rosja miała wielkie ambicje: uczynić Kaliningrad regionem konkurencyjnym w skali UE, wolną strefą ekonomiczną atrakcyjną dla międzynarodowych koncernów; Region był nawet w stanie przyciągnąć duże globalne firmy, takie jak producenci samochodów BMW i Kia.

„Rosja chciała uczynić z niego wolną strefę ekonomiczną, konkurować z krajami UE – nie tylko z krajami sąsiadującymi. Celem jest uczynienie Kaliningradu „Hongkongiem Europy”, „Singapurem Europy”, mówi Ž. Mauricas.

Taka strategia się jednak nie sprawdziła, ponieważ zdaniem ekonomisty, aby uczynić Kaliningrad konkurencyjnym, Kreml musiał zdecydować się na przyznanie regionowi większej autonomii, co prowadziłoby do głębszej integracji z UE. Jednak zdaniem eksperta, choć wzmocniłaby się gospodarczo, enklawa oddaliłaby się politycznie od Kremla. Więc zamiast perspektyw ekonomicznych, zdecydowali się na zmilitaryzowanie kraju.

„Kaliningrad miał dwa kierunki: zbliżyć się do UE, do krajów sąsiednich, z UE, do integracji gospodarczej. A innym sposobem jest stanie się militarną placówką. Kaliningrad zawsze szedł w drugim kierunku” – powiedział Ž. Mauricas.

„Ponieważ Rosja jest jednolita, wrogo nastawiona do UE i większości demokracji w ogóle, Kaliningrad stał się coraz bardziej odizolowany ekonomicznie, ryzykowny i zwykłą placówką wojskową” – powiedział.

Kaliningrad jest nadal wolną strefą ekonomiczną, dlatego według Ž. W Maurico znajdują się fabryki motoryzacyjne i spożywcze, a Izgorodin wspomina o działalności logistycznej, rolnej i przeładunkowej w regionie. Jednak region nie przyciągał silnego przemysłu, dużych inwestycji, jak oczekiwał ekspert z Luminoru, nawet w „złotym wieku” Rosji, Kaliningrad do 2012 roku nie cieszył się dużym zainteresowaniem handlowym, a po aneksji Krym w 2014 r., podobnie jak w całej Rosji, znajdował się w stagnacji gospodarczej.

„Kaliningrad nie był w stanie przyciągnąć konkretnych i dużych inwestycji. Nie udało im się stworzyć tego pierwotnego pomysłu, upadło nawet nie uruchamiając go” Ž. Mauricas.

Płace są poniżej średniej rosyjskiej, wyjątkowo niski PKB

Ekonomista A. Izgorodin, odpowiedzialny za ocenę znaczenia gospodarczego Kaliningradu dla Rosji, powiedział, że po prostu nie istnieje – region jest uzależniony od subsydiów z Moskwy i żadnych innych celów, poza mobilizacją dużej siły militarnej, której Kreml nie miał .

„Jest to obiekt bardziej infrastrukturalny, który służy wojskowym celom Rosji. W kontekście gospodarczym nie widzę znaczenia tego regionu i generalnie nie widzę zbyt wielu możliwości rozwoju” – powiedział A. Izgorodin, dodając, że region jest finansowany tylko przez wielkie siły militarne.

„Region jest w rzeczywistości dotowany z rosyjskiego budżetu tylko dlatego, że znajduje się tam baza wojskowa. „Region jest finansowany bardziej na cele wojskowe niż na wzrost gospodarczy i ożywienie” – powiedział.

Z kolei Ž. Mauritius podzielił się statystykami: pomimo tego, że Kaliningrad otoczony jest krajami UE, średnia pensja w enklawie nie jest nawet niższa niż średnia rosyjska. Według danych jej produkt krajowy brutto (PKB) wyniósł tylko około 7 mld. euro.

„Właśnie doszliśmy do naszej wiedzy w tym czasie. Litwa ma praktycznie 60 miliardów. Związek się porusza. Różnica jest bardzo duża” – powiedział ekonomista, który porównał nawet status ekonomiczny Kaliningradu z Krymem zaanektowanym przez Rosję.

„To region, który jak pusta strefa, bo nikt nie odważy się tam nic zrobić. „Krym nie może, bo jest oficjalnie częścią Ukrainy, a Kaliningrad po prostu nie chce tego nie robić” – powiedział ekonomista.
Jego kolega A. Izgorodin uważał, że aktywność gospodarcza enklawy wystarcza tylko do utrzymania minimalnego poziomu życia ludności. – Ale nie więcej – podkreślił.

Nie było już przemytu między Litwą a Kaliningradem

Ekonomiści, z którymi przeprowadzono wywiady, zapewniali też, że litewskie stosunki biznesowe z Kaliningradem prawie nie istnieją. Według A. Izgorodina jedyna współpraca z regionem dotyczy tranzytu towarów z Rosji.
„Właśnie wtedy do nas dotarło. Nie wyobrażam sobie, żeby nasza firma tam inwestowała. Zresztą nasza firma w Rosji zainwestowała bardzo mało. „Dla Kaliningradu tym bardziej – na pewno nie ma zbyt wiele współpracy gospodarczej” powiedział.

Mówiąc w ten sam sposób, Ž. Mauric powiedział, że w Kaliningradzie pozostało tylko kilka firm, a przemytnicy porzucili nawet swoje dotychczas szeroko używane trasy w regionie i przenieśli je na Białoruś.
„Był handel przygraniczny, przemyt, później praktycznie ustał, gdy wzmocniono ochronę graniczną, zbudowano szlaban i praktycznie wszystko przeniesiono na Białoruś. Nawet tego już nie ma” Ž. Maurycy.

„Jakie nudne – nawet przemyt zniknął. Taki region. Naprawdę” – zażartował.



Pobyt w Kaliningradzie

© Album osobisty

Wraz z wybuchem wojny przyszłość regionu jest ponura

Jeszcze głębszą izolację regionu dostrzegają ekonomiści w wojnie na Ukrainie. Izgorodin wyjaśnił, że Kaliningrad jest silnie uzależniony od importu, a dostawy towarów i surowców stały się znacznie trudniejsze ze względu na sankcje nałożone na Rosję Zachodnią. W rezultacie ekonomista wątpi w przyszły postęp gospodarczy regionu.

„Możliwości dostaw towarów do Kaliningradu są znacznie trudniejsze, np. samoloty muszą zatoczyć duże koło. Nie widzę znaczenia gospodarczego tego regionu i nie widzę szans rozwojowych tego regionu” , A. Izgorodina, który wątpi, by Rosja mogła nadal otrzymywać nowe inwestycje europejskie w ogóle, o czym decydować będzie gwałtowny wzrost ryzyka gospodarczego, niepewność i spadająca konsumpcja.

„Wtedy właśnie zauważyliśmy, że to samo dotyczy Kaliningradu. (…) Nie ma powodu, aby inwestować w europejski biznes w Kaliningradzie. „Kapitał europejski popłynie z niepewnej Rosji do bardziej wiarygodnych krajów, a także do Europy”, jest przekonany ekonomista.

Przewiduje, że w najbliższej przyszłości zależność enklawy od rosyjskich subsydiów jeszcze bardziej wzrośnie, co według Izgorodina może się zmniejszyć.

„Rosyjska gospodarka chyli się ku upadkowi, a dochody państwa będą nieco niższe. Myślę, że przyszłość jest dość ponura” – podsumowuje ekonomista.

Ž. Mauritius ze swojej strony również przewiduje, że Kaliningrad będzie jeszcze bardziej odizolowany, z niedoborem podstawowych produktów i surowców. Zdaniem eksperta, w związku z wojną na Ukrainie sytuacja gospodarcza na obszarach śródlądowych tylko się pogorszy.

„Wtedy to po prostu przyszło nam do głowy. Ale nie będzie tam zbyt wiele oszczędności” – powiedział Ž. Maurycy.

Surowo zabrania się wykorzystywania informacji opublikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej, lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a jeśli uzyskano zgodę, DELFI musi być podane jako źródło.

Brinley Hamptone

„Myśliciel. Miłośnik piwa. Miłośnik telewizji. Zombie geek. Żywności ninja. Nieprzejednany gracz. Analityk.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.