Blinken: Członkowie NATO „mają zielone światło”, aby wysłać myśliwce na Ukrainę

„Świeci się zielone światło”, powiedział A. Blinken.

Dodał też, że Stany Zjednoczone prowadzą obecnie rozmowy z „naszymi polskimi przyjaciółmi”, co można by zrobić, aby sprostać potrzebom Polski, gdyby zdecydowały się wysłać Ukraińcom myśliwce.

„Co mogliśmy zrobić? Jak możemy się upewnić, że otrzymają coś, co zastąpi samoloty, które przekazują Ukraińcom? Bardzo aktywnie o tym dyskutujemy. Od kilku dni jestem w Europie i jak zawsze ściśle współpracuję z naszymi sojusznikami i partnerami z NATO, Unii Europejskiej, krajów G7. I wszyscy nadal wspólnie podejmujemy działania, aby zwiększyć presję na Rosję.

Nałożenie dodatkowych sankcji, które są bardzo aktywnie dyskutowane i zostaną wdrożone w najbliższych dniach, a także podjęcie dalszych kroków, aby dać Ukraińcom to, czego potrzebują do obrony przed rosyjską agresją” – powiedział CBS Blinken.

Amerykańskie media donosiły wcześniej, że Waszyngton pracował nad umową z Polską na dostarczenie Ukrainie sowieckich myśliwców, aby wzmocnić obronę Kijowa, gdy Rosja kontynuuje inwazję na ten kraj.

Kilka mediów poinformowało w sobotę, że urzędnicy amerykańscy rozmawiali o takiej możliwej umowie. Według niego, Polska miała wysłać radzieckie myśliwce na Ukrainę, aw zamian otrzymać amerykańskie myśliwce F-16.

Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę 10 dni temu straty gospodarcze i humanitarne tej wojny znacznie wzrosły; urzędnicy donoszą, że setki cywilów zostało już zabitych.

Zachodni sojusznicy wysyłają na Ukrainę broń, amunicję i fundusze.

„Współpracujemy z Polakami w tej sprawie i konsultujemy się z innymi naszymi sojusznikami z NATO” – powiedział urzędnik Białego Domu, cytowany przez Wall Street Journal i NBC.

Kijów wzywa Zachód do zwiększenia pomocy wojskowej dla oblężonej Ukrainy, w tym myśliwców. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poprosił kraje byłego Układu Warszawskiego o przekazanie Ukrainie rosyjskich myśliwców, na których latanie zostali przeszkoleni ukraińscy piloci.

W sobotę Zełenski zwrócił się do amerykańskich prawodawców za pośrednictwem łącza wideo, prosząc o dalszą pomoc dla jego kraju i umieszczając na czarnej liście import rosyjskiej ropy naftowej.

The Wall Street Journal zacytował dwie osoby, które powiedziały, że Zełenski poprosił o samoloty bojowe po tym, jak przywódca mniejszości w Senacie Mitch McConnell zapytał ukraińskiego przywódcę, czego najbardziej potrzebuje.

„Determinacja Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników w pilnym wspieraniu wolności narodu ukraińskiego nigdy nie była większa” – powiedział senator Rob Portman po rozmowie z wiceprzewodniczącym większości w Senacie Dickiem Durbinem z Zełenskim.

„Musimy usunąć wszelkie przeszkody, aby wszelkie środki wsparcia dla Ukrainy obejmowały… sposób na zrekompensowanie przez Stany Zjednoczone naszym partnerom z Europy Wschodniej za oddanie sowieckich samolotów „Ukrainie”. Nie możemy marnować” – powiedział Portman w oświadczeniu.

Prawodawcy amerykańscy zadeklarowali dodatkowe 10 miliardów dolarów. Pomoc w wysokości 9,15 miliarda dolarów, ale Biały Dom do tej pory wykluczał nałożenie sankcji na rosyjski sektor naftowy i gazowy, obawiając się, że podniesie to ceny i zaszkodzi amerykańskim konsumentom, którzy już są pod presją rekordowej inflacji.

The Wall Street Journal poinformował, że amerykańscy urzędnicy przytoczyli szereg trudnych praktycznych kwestii, w tym dostarczanie samolotów na Ukrainę, i że umowa wymagałaby zgody Białego Domu i działań Kongresu.

W zeszłym tygodniu Waszyngton zdecydował się przeznaczyć 350 mln dolarów na Kijów. 320 milionów dolarów dodatkowej pomocy wojskowej to największy tego typu program w historii USA.

Surowo zabrania się wykorzystywania informacji publikowanych przez DELFI na innych stronach internetowych, w mediach lub gdzie indziej lub rozpowszechniania naszych materiałów w jakiejkolwiek formie bez zgody, a po uzyskaniu zgody konieczne jest podanie DELFI jako źródła.

Edwin Claye

„Praktykujący Twitter. Profesjonalny introwertyk. Hardkorowy znawca jedzenia. Miłośnik sieci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.